Statystyki są bezlitosne - używanie smartfona za kółkiem aż czterokrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego biją na alarm: pisanie SMS-ów czy przeglądanie nawigacji w telefonie rozprasza kierowcę bardziej niż jazda pod wpływem alkoholu.
500 zł mandatu i 12 punktów
Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, kierowca ma zakaz trzymania telefonu (słuchawki lub mikrofonu) w ręku. Nie ma znaczenia, czy rozmawiasz, czy tylko przesuwasz palcem po nawigacji.
Obecnie taryfikator przewiduje 500 zł mandatu oraz aż 12 punktów karnych (wcześniej było to zaledwie 5 punktów).
Co ważne przepis dotyczy nie tylko kierowców aut, ale również rowerzystów. Legalnym rozwiązaniem jest wyłącznie korzystanie z zestawów głośnomówiących lub stabilnych uchwytów samochodowych.
Akcja policji "Łapki na kierownicy"
Warto o tym pamiętać, bo od 1 marca ruszyła akcja policji "Łapki na kierownicy". Jej celem jest karanie kierowców, którzy korzystają z telefonu komórkowego w samochodzie niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Akcja potrwa aż do końca marca 2026 r.
Choć surowe kary obowiązują już od dłuższego czasu, wciąż wielu kierowców je bagatelizuje. Dlatego policja regularnie wraca z cyklicznymi akcjami kontrolnymi, takimi jak marcowe „Łapki na kierownicę". Jeśli masz nawyk trzymania telefonu podczas jazdy, warto jak najszybciej go wyeliminować.
Warto wiedzieć, że mandat za telefon grozi też pieszym - korzystanie ze smartfona na przejściu dla pieszych to 300 zł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.