W Dobrzycy czas dzieli się na „przed” i „po” 17 lutego. Ten poranek zmienił wszystko [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Dobrzycy czas dzieli się na „przed” i „po” 17 lutego. Ten poranek zmienił wszystko [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: czytelnik | Opis: Zniszczenia po nawałnicy w Dobrzycy 17 lutego 2022. Orkan Dudley zniszczył  w Dobrzycy i Sośnicy ponad 100 domów 
Zobacz
galerię
110
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW Dobrzycy czas dzieli się na „przed” i „po” 17 lutego 2022 roku. To wtedy Orkan Dudley zniszczył ponad 100 domów. Trauma tamtych chwil zrodziła jednak niespotykaną falę solidarności, a lekcja, jaką była ta tragedia, sprawiła, że o bezpieczeństwie mówi się tu dziś częściej niż kiedykolwiek wcześniej.
reklama
reklama

Było wcześnie rano. Tuż przed godziną 5.00. Większość mieszkańców jeszcze spała, gdy ciszę przerwał potężny, przerażający huk. Trwało to zaledwie kilkadziesiąt sekund – może minutę.

 - 17 lutego... To były moje urodziny. Pamiętam, że szedłem ul. Czarneckiego w Dobrzycy, gdy na środku drogi zobaczyłem dwa zerwane dachy. Im jaśniej się robiło, tym bardziej miałem kruche nogi. Nie wierzyłem w to, co się wydarzyło. Po chwili dowiedziałem się, że podobna sytuacja jest też w Sośnicy. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyliśmy... - wspominał  po wydarzeniach z 2022 roku, Jarosław Pietrzak, burmistrz Dobrzycy.

To był widok jak z filmu katastroficznego.

 - Słychać było potężne uderzenie, a chwilę później zapadła cisza. Ludzie zaczęli wychodzić na zewnątrz, sprawdzać, co się stało - opowiadała  nam jedna z mieszkanek, porządkując swoją posesję. Dach na jej posesji ocalał. Wielu sąsiadów nie miało tyle szczęścia.

reklama

Cud, że nikt nie zginął 

Krajobraz po przejściu nawałnicy był koszmarny. Zerwane dachy, zniszczona infrastruktura i wszechobecny gruz. Jednak w tym ogromnym nieszczęściu wszyscy powtarzali jedno: to cud, że nikt nie zginął.

Relacje mieszkańców zarówno Dobrzycy, jak i Sośnicy  mroziły krew w żyłach. O tragedii decydowały często centymetry. 

 - Tutaj mamy sypialnię. Kawałek eternitu wybił szybę i wpadł prosto do środka - opowiadała nam jedna z mieszkanek dobrzyckiego osiedla wskazując na rozbite okno.

 

DALSZA CZĘŚC ARTYKUŁU POD FILMEM↓↓

 

Mobilizacja i szybka pomoc

Skala zniszczeń wymusiła natychmiastową reakcję. Na miejscu pracowały setki strażaków z całego powiatu i regionu. Ruszyła też na niewyobrażalną skalę pomoc sąsiedzka. Ludzie dzielili się tym co mieli. Przekazywali ubrania, rzeczy pierwszej potrzeby i żywność dla poszkodowanych.

reklama

Równolegle burmistrz Dobrzycy powołał komisję do szacowania strat, a do poszkodowanych przyjechał wojewoda wielkopolski.

Historia, której się nie zapomina

Strażacy pracowali na najwyższych obrotach. Akcja usuwania zniszczeń trwała wiele dni.

Do dziś zgodnie przyznają, że to była jedna z największych i najtrudniejszych akcji nie tylko w historii powiatu pleszewskiego, ale całego regionu. Komendant KP PSP w Pleszewie, Roland Egiert, podkreślał wówczas, że od lat region nie mierzył się z taką skalą dewastacji.

Dziś budynki w Dobrzycy mają już nowe dachy, a ulice są wyremontowane. Jednak trauma z 17 lutego 2022 roku nie daje o sobie zapomnieć - każda kolejna wichura przypomina o tym, jak niewiele czasu potrzeba, by stracić dorobek życia.

reklama

 

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo