W Marszewie rolnicy przedstawili swoje problemy wiceminister Urszuli Gromadzkiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Marszewie rolnicy przedstawili swoje problemy wiceminister Urszuli Gromadzkiej - Zdjęcie główne
Autor: Damian Cieślak | Opis: Rolnicy podczas spotkania z wiceminister rolnictwa przedstawili listę problemów
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościSusza, rosnące koszty produkcji, problemy z odbiorem folii rolniczych – to tylko część tematów poruszonych podczas spotkania rolników z wiceminister rolnictwa Małgorzatą Gromadzką w Marszewie. Uczestnicy nie ukrywali obaw o przyszłość swoich gospodarstw i apelowali o konkretne działania.
reklama

Wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka odwiedziła południową Wielkopolskę. W Radlinie spotkała się z pszczelarzami, odwiedziła Jarocin, natomiast w Marszewie odbyło się branżowe spotkanie z rolnikami. Absolwentka studiów prawniczych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej podkreślała, że wpływ na pracę rolnika i jej efekty ma wiele czynników - pogoda, zjawiska atmosferyczne - niezależnych od człowieka. Dlatego państwo polskie powinno działać prewencyjnie i systemowo, aby zabezpieczać przed skutkami owych czynników. 

- Ich nie będzie mniej, tylko więcej. Widzieliśmy to na przykładzie tej wiosny: wietrznej, suchej i mroźnej. To wszytko ma oczywiście swoje skutki. Kto ma sady, kto ma zboża, to to widzi. Jeżeli chodzi o wzrost roślin, to rzeczywiście odcisnęło swoje piętno - podkreślała.

reklama

Małgorzata Gromadzka, która wraz z mężem prowadzi ekologiczne gospodarstwo rolne, wiceministrem jest od października 2025 roku. Jej pierwsze działania koncentrowały się na budowaniu „patriotyzmu zakupowego”, czyli odpowiedniego znakowania produktów, by konsument nie był wprowadzany w błąd.

- Kolejny temat to gospodarstwa małe i średnie, które po prostu nie radzą sobie z konkurencyjnością. Nie radzą sobie, jeżeli chodzi o łańcuchy dostaw. Tutaj też trzeba to udźwignąć. Jednym ze sposobów jest łączenie się rolników, integracja i oczywiście wzmocnienie grup, spółdzielni już funkcjonujących. Ja uważam, że to jest jedno z narzędzi, które pozwoli tym gospodarstwom zbudować przetwórstwo, zbudować bazę magazynową i wzmocnić się. Większy wolumen, to jest większe wpływanie na cenę. Teraz pośrednicy, jeżeli chodzi o rynek, mają bardzo dużą siłę - opowiadała. 

reklama

Minister podkreślała, że konieczne są inwestycje w infrastrukturę. Aby je umożliwić i ułatwić prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Finansów i Gospodarki nad ulgami podatkowymi w kontekście budowy przyszłej bazy magazynowej czy przetwórczej. Do tego dochodzi m.in. kwestia skracania czasu oczekiwania na decyzję o pozwoleniu na budowę czy innych decyzji, które często wstrzymują realizację zadań.

Susza pustoszy uprawy

Resort pracuje również nad tym, aby rolnicy mieli dostęp do nawozów w bardziej atrakcyjnych cenach. Problemów do rozwiązania jest oczywiście dużo więcej. Swoje uwagi przedstawiali również rolnicy. Obecny na spotkaniu Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej, poruszył kwestię suszy, z którą rolnicy mierzą się regularnie. 

reklama

- Ona jest u nas najwcześniej i najdłużej, pustoszy nasze uprawy. Pokusiliśmy się o opracowanie wielkopolskiego programu walki z suszą rolniczą. On został przesłany też do ministerstwa. W tym dokumencie zebraliśmy wszystkie nasze propozycje - mówił. 

Prezes WIR prosił również o skierowanie środków na inwestycje najbliżej gospodarstw rolnych, czyli przede wszystkim dokapitalizowanie spółek wodnych. Rolnicy krytykowali również to, jak funkcjonuje aplikacja suszowa. Wiceminister przyznawała, że o jej zawodności przekonała się na własnej skórze.

- W polu były rodzynki na porzeczce, a w stacji nie było klęski w postaci suszy. Wysłałam zdjęcia, tych wyjaśnień później było bardzo dużo - wspominała.

reklama

Co ze zbiórką odpadów?

Radny Miasta i Gminy Pleszew Jan Noskowski prosił o uruchomienie środków na odbiór folii rolniczych. 

- Koledzy od trzech lat mnie ciągle pytają, dlaczego nie składamy wniosków. Koszt odbioru to jest 2 zł za kilogram. To robią się naprawdę spore pieniądze przy tym, co nasi rolnicy produkują - mówił.

Posłanka X kadencji podkreślała, że jest to problem dotyczący całego kraju. Na szczeblach ministerialnych trwają rozmowy, które mają rozwiązać ten problem.

- Ja będę apelowała, żeby te środki zostały uruchomione - zapewniała Urszula Gromadzka.

Rolnicy poruszyli oczywiście dużo więcej tematów. Było o kwestii embarga na produkty rolne z Ukrainy czy sytuacja na rynku trzody chlewnej.

- 30 lat temu sprzedawaliśmy tuczniki za 4,50 zł czy 5 zł. Dzisiaj cena jest taka sama, a koszty znacząco poszły w górę - mówił jeden z hodowców.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo