Wyjątkowy koncert w bibliotece. Henry No Hurry oczarował publiczność

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyjątkowy koncert w bibliotece. Henry No Hurry oczarował publiczność - Zdjęcie główne
Autor: Bartosz Grześkowiak | Opis: Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Pleszew zaprosiła czytelników na wieczór pełen emocji. W książnicy materiał ze swojej nowej płyty zagrał songwriter Henry No Hurry. To było klimatyczne spotkanie.  
Zobacz
galerię
16
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościBiblioteka Publiczna Miasta i Gminy Pleszew zaprosiła czytelników na wieczór pełen emocji. W książnicy materiał ze swojej nowej płyty zagrał songwriter Henry No Hurry. To było klimatyczne spotkanie.
reklama
reklama

Kim jest Henry no Hurry?

Henry No Hurry to jednoosobowy projekt Wawrzyńca Jana Dąbrowskiego. W jego ramach artysta pisze intymne utwory, w których opowiada o swoich przeżyciach i otaczającej go rzeczywistości. Tworzona przez niego muzyka, którą zagrał już w ponad 300 miejscach w kilku krajach, kategoryzowana jest jako indie folk. 

W pleszewskiej bibliotece muzyk wystąpił już w 2022 roku przy okazji promocji albumu „Koniec z panem”. Kilka dni temu, w środę, 9 kwietnia, powrócił do naszej książnicy, by zagrać piosenki z nowej płyty „Na nieba czarnej tarczy”.  

- Czeka nas wieczór pełen wzruszeń, poetyckich tekstów, łagodnych dźwięków, ale też zabawy tymi dźwiękami. Niech najlepszą rekomendacją będzie to, że wraz z moimi współpracownicami wzruszyłyśmy się już na próbie - mówiła przed występem Zuzanna Musielak-Rybak, dyrektorka biblioteki w Pleszewie.  

reklama

Klimatyczny koncert w bibliotece w Pleszewie

Sala, w której odbywał się koncert, została specjalnie zaaranżowana. Na ścianach pojawiły się lampki, a dzięki panującemu w pomieszczeniu półmrokowi widzowie mogli w pełni skupić się na granej muzyce czy pokazywanych wizualizacjach, będących ilustracjami do utworów. 

- Cieszę się, że mogłem przyjechać z nowym albumem „Na nieba czarnej tarczy” oraz z tego, że zdecydowaliście się państwo spędzić ten wieczór właśnie tu, w bibliotece, z Henrym i Harrym, czyli moimi dwoma osobowościami. Widzę dużo nowych twarzy, kilka znajomych oraz pozytywnych szaleńców, którzy są ze mną w trasie - witał się z pleszewską publicznością muzyk.

Henry no Hurry: ważne są spotkania

reklama

Utwory wykonywał na gitarze, pianinie czy ukulele. Wykorzystywał również looper, dzięki któremu zapętlał grane dźwięki. Pomiędzy piosenkami opowiadał o kulisach powstawania utworów, dzielił się swoimi przemyśleniami czy anegdotami z podróży. 

- Niezmiennie od 8 lat podkreślam, że jest to projekt w połowie muzyczny, a w połowie podróżniczy, w którym chodzi o to, żeby się przemieszczać szlakiem małych i kameralnych miejsc oraz o wynikające z tego spotkania - zaznaczał artysta.

Tych spotkań nie zabrało również w Pleszewie. Po koncercie do gościa biblioteki ustawiło się sporo słuchaczy, którzy chcieli podzielić się z nim swoimi przemyśleniami dotyczącymi występu czy poprosić o podpis na płycie.  

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo