Wypadek na krajowej dwunastce. Wracający ze szkolenia ratownicy WOPR Gołuchów pospieszyli z pomocą poszkodowanym
W niedzielne popołudnie, 22 marca 2026 roku, członkowie WOPR Gołuchów wracali do domu z IV ogólnopolskiej konferencji ratownictwa wodnego. Tuż przed 13, na ich oczach, na obwodnicy Borku Wielkopolskiego (droga krajowa nr 12) doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Ratownicy - Eliasz Solarczyk, Błażej Hadrzyński i Piotr Suhak - natychmiast ruszyli z pomocą trzem poszkodowanym.
– Jedna z osób była w stanie ciężkim – na miejsce wezwano śmigłowiec LPR. I właśnie wtedy – jeszcze zanim służby zdążyły w pełni przejąć działania – nasi ratownicy byli już przy poszkodowanych. Bez wahania. Bez „czy ktoś już jedzie”. Bez kalkulacji. Natychmiast rozpoczęli udzielanie pierwszej pomocy osobie nieprzytomnej. To jest prawdziwa różnica między wiedzą a gotowością, między szkoleniem a działaniem, między przypadkiem a życiem. Dziś chcemy powiedzieć jedno: ratownikiem nie jest się tylko na dyżurze. Ratownikiem się JEST. Ogromny szacunek dla tych naszych ludzi – za profesjonalizm, opanowanie i odwagę. Czasem to właśnie te pierwsze minuty decydują o wszystkim – mówi Dominik Kołaski, prezes WOPR Gołuchów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.