Wyprzedzasz rowerzystę w tym miejscu? 9 na 10 kierowców robi ten błąd

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyprzedzasz rowerzystę w tym miejscu? 9 na 10 kierowców robi ten błąd - Zdjęcie główne
Autor: zdjęcie poglądowe | Opis: Rowerzysta na podwójnej ciągłej - wyprzedzasz czy czekasz? Większość kierowców popełnia tutaj błąd

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościWolno jadący rower na wąskiej drodze potrafi zirytować, a podwójna linia ciągła zmienia go w drogową pułapkę. Czy można go wyminąć, nie łamiąc przepisów? Odpowiedź zaskakuje, a rachunek za ten błąd bywa bolesny.
reklama
reklama

 

Spora część kierowców zakłada automatycznie, że pojazd wolnobieżny czy rowerzystę można wyminąć w niemal każdych okolicznościach. To jednak groźny mit, który regularnie kończy się policyjnymi mandatami i punktami karnymi.

Co mówią przepisy?

Sama obecność znaku P-4, czyli podwójnej linii ciągłej, technicznie nie zabrania samego manewru wyprzedzania – zakazuje ona jednak najeżdżania na nią oraz jej przekraczania.

W teorii wyprzedzenie rowerzysty przy ciągłej jest w pełni legalne, o ile kierowca zmieści się w granicach własnego pasa ruchu i zachowa przepisowy odstęp. W praktyce na większości polskich dróg jednopasmowych jest to jednak fizycznie niewykonalne. Samochód i rower zwyczajnie nie mieszczą się obok siebie bez trącenia linii P-4. Jeśli szerokość jezdni na to nie pozwala, kierowca ma prawny obowiązek cierpliwie jechać za jednośladem. 

reklama

Zgodnie z art. 24 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, kierujący samochodem podczas wyprzedzania roweru (a także hulajnogi, motoroweru czy pieszego) musi zachować odstęp nie mniejszy niż 1 metr.

Kiedy manewr jest całkowicie wykluczony?

Nawet jeśli układ linii na jezdni teoretycznie pozwalałby na manewr, wyprzedzanie jest bezwzględnie zabronione, gdy:

  • brakuje dostatecznej widoczności (np. dojeżdżasz do zakrętu lub wzniesienia),
  • kierujący pojazdem z tyłu rozpoczął już manewr wyprzedzania,
  • rowerzysta sygnalizuje zamiar skrętu w lewo.

Jesień i mrok drastycznie zwiększają ryzyko

Wraz z pogorszeniem się pogody warunki na drogach stają się zdradliwe. Szybciej zapadający zmrok, deszcz i śliska nawierzchnia sprawiają, że rowerzyści (często słabiej widoczni) mogą nagle ominąć kałużę lub dziurę w jezdni.

reklama

W takich warunkach bezpieczny odstęp boczny warto jeszcze bardziej zwiększyć, a na wąskich odcinkach całkowicie zrezygnować z ryzykownych manewrów. Kilkadziesiąt sekund cierpliwości to niewielka cena za bezpieczeństwo i brak kary z taryfikatora.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo