Zaczęli o świcie, finiszowali przed północą. To był wyjątkowy bieg. Każdy mógł dołączyć

Opublikowano:
Autor:

Zaczęli o świcie, finiszowali przed północą. To był wyjątkowy bieg. Każdy mógł dołączyć - Zdjęcie główne
Autor: marta.visuals | Opis: 1 sierpnia odbyła się druga edycja biegu wokół Puszczy Pyzdrskiej
Zobacz
galerię
133
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości127 kilometrów, zmienna pogoda, leśne ścieżki i wyjątkowa atmosfera. II Bieg Dookoła Puszczy Pyzdrskiej ponownie zgromadził miłośników długich dystansów, którzy udowodnili, że w tym wydarzeniu liczy się nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wspólna pasja, wzajemne wsparcie i promocja jednego z najbardziej malowniczych zakątków regionu.
reklama
II Bieg Dookoła Puszczy Pyzdrskiej, którego trasa prowadzi również przez powiat pleszewski, odbył się w weekend. Pomysłodawcą i głównym organizatorem przedsięwzięcia jest Paweł Buda, ultramaratończyk z gminy Stawiszyn, który miał do pokonania ponad 120 km, ale dołączyć - w dowolnym momencie - mógł każdy i przebiec dowolny dystans.
 
– To oddolna, non-profit, inicjatywa, promująca Puszczę Pyzdrską - jako niedocenione miejsce pełne uroku. Pomysł narodził się z miłości do natury, biegania i właśnie tego miejsca, które uważam za jedno z najbardziej niedocenianych w Polsce. Moim celem jest stworzenie wydarzenia, które nie tylko będzie sportowym wyzwaniem, ale także przestrzenią do spotkania ludzi z podobną pasją. Jest to impreza niekomercyjna, czyli bez zapisów i bez opłat – tłumaczy.
 
Start wyznaczono w sobotni (1 sierpnia 2026 roku), wczesny poranek na rynku w Pyzdrach. Na starcie pojawiło się trzydzieści osób, w ciągu dnia dołączali kolejni śmiałkowie.

Od Rzgowa do Petryk. Gościnność na trasie i pierwsze wyzwania

Pierwszy przystanek przy sali OSP Rzgów. 
 
– Punkt przygotowany przez gminę. Kawka, łazienka, uśmiechnięte twarze czekające na nas jakbyśmy byli gośćmi honorowymi, a tu „banda”  biegaczy. I ten mural na sali – trzeba to zobaczyć na własne oczy – dzieli się wrażeniami Paweł Buda
 
Z Rzgowa do Rychwała. Kolejna gmina przywitała biegaczy ciepło, serdecznie, z dużym entuzjazmem.
 
– Za Rychwałem w las, i tu robi się trudniej – korzenie, wilgoć, trzeba uważać pod nogi. Potem znowu asfalt, kawałek za kawałkiem, aż do Petryk. W międzyczasie wyszło słońce i przypiekło porządnie, nogi robią się ciężkie. Panie z miejscowego koła gospodyń wiejskich uchyliły nam nieba. Ciepły posiłek, mnóstwo uśmiechu, pozytywnej energii, dobre słowo dla każdego – opowiada Paweł Buda.

Burza, piach i bieg po zmroku. Najtrudniejsze kilometry

 
Później trasa znów prowadziła przez las. Pogoda nie była sprzymierzeńcem biegaczy. Grzmiało, padał deszcz, ale wreszcie biegacze dotarli do wsi Wierzchy
 
– Punkt przygotowany przez gminę Gizałki i znowu ludzie dają z siebie sto procent. Wybiegamy z lasu, kawałek asfaltu, a tam już czekają kanapki, ciepły posiłek i tyle dobrej energii, że człowiek zapomina, ile ma jeszcze kilometrów do mety. Za Wierzchami zakładamy czołówki, robi się ciemno, a przed nami jeszcze kawał drogi. Znowu asfalt i las, a potem piach. Dużo piachu, takiego co ciągnie nogi w dół i zabiera resztki sił z każdym krokiem. Końcówka to bieg wzdłuż Warty, w świetle czołówek. Nogi robią swoje z automatu, głowa dawno przestała liczyć kilometry – relacjonuje ultramaratończyk.

Wsparcie do samej mety

Wreszcie meta, na przystani w Pyzdrach, chwilę przed północą. Pełen dystans - 127 km - przebiegły dwie osoby.  
 
– Dużo osób zrobiło z nami swoje pierwsze ultra. Dużo osób zrobiło pierwszy maraton czy półmaraton. I to właśnie w Puszczy Pyzdrskiej, na tej trasie, z tymi ludźmi obok. Serce się cieszy, że wybraliście akurat to miejsce i ten dzień na swoje pierwsze wielkie przejście. Część z nas w ogóle się wcześniej nie znała, a po kilku kilometrach gadaliśmy jak starzy znajomi. Ktoś zwolnił, żeby biec z kimś, kto miał gorszy moment. Ktoś inny dograł tempo do słabszego dnia kolegi. Nikt nikogo nie zostawił samego na trasie – i to jest chyba najlepsze podsumowanie tego, czym ten bieg właściwie jest – podsumowuje Paweł Buda.
 
 
Na całej trasie biegacze mogli liczyć na wsparcie ekipy wspomagającej z Ultrapuszcza Team.
 
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo