Ziemia zaczęła się tu zapadać po latach. Mroczna tajemnica wielkopolskiego lasu [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Ziemia zaczęła się tu zapadać po latach. Mroczna tajemnica wielkopolskiego lasu [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: WUW | Opis: Jedlecki las koło Gołuchowa w powiecie pleszewskim to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie południowej Wielkopolski.
Zobacz
galerię
13
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościJedlecki las koło Gołuchowa w powiecie pleszewskim to jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na mapie południowej Wielkopolski. Z jednej strony przyciąga turystów potężnym, owianym legendami Kamieniem św. Jadwigi - największym głazem narzutowym w regionie. Z drugiej – kryje przerażającą, wciąż częściowo zapominaną historię z czasów II wojny światowej.
reklama

Las, który zachwyca przyrodą, był świadkiem ogromnego dramatu. Ponad 80 lat temu Niemcy stworzyli tu miejsce masowej kaźni. Z dostępnych informacji wiemy, że na przełomie lat 1941/1942 właśnie tu Niemcy zwozili i zakopywali ciała zamordowanych Polaków i Żydów. Źródła historyków są różne - szacuje się jednak, że pochowanych może tu być od 1000 do nawet 1200 ofiar - mężczyzn, kobiet i dzieci, zwożonych w większości prawdopodobnie już po zagazowaniu - samochodami od strony Kalisza. 

 - O zbrodni w lesie jedleckim posiadamy szczątkowe informacje. Spoczywać ma tutaj między 1000 a 1200 ofiar, które straciły życie w listopadzie 1941 r. lub w listopadzie 1942 r.  Najprawdopodobniej są to w głównej mierze Polacy, jak również Żydzi. Niewykluczone, że część pochowanych stanowią jeńcy radzieccy z obozu w Opatówku. Nie jest również wiadome skąd przywożono ofiary. Przekazy ustne wskazują na obóz w miejscowości Błaszki. Ofiary pochowano w 5 lub 8 masowych dołach. Przyczyną śmierci było gazowanie w specjalnie do tego przygotowanej ciężarówce. W październiku i listopadzie 1945 r. przeprowadzono kilka częściowych ekshumacji, których nie dokończono ze względu na brak funduszy i dużą ilość zwłok. Znaleziono wówczas części ciał, obuwie, nakrycia wierzchnie, kropielnicę, różaniec, książeczki do nabożeństwa oraz dokumenty wystawione na Abrahama Feigena oraz Itę Sura Feigen - czytamy w karcie ewidencyjnej udostępnionej przez Wielkopolski Urząd Wojewódzki w Poznaniu.  

reklama

Teren obsadzono brzozami

Osoby kopiące mogiły zostały z kolei przez Niemców rozstrzelane, a sam teren obsadzono brzozami - tak, by pamięć o tych tragicznych wydarzeniach zginęła wraz z pomordowanymi.

Po latach ziemia jednak zapadła się, wyraźnie wskazując miejsce pochówku.  Przeprowadzono badania i odkryto ciała. Kilkanaście lat później wzniesiono z kolei niewielki pomnik, który przypomina - do dziś - o tej tragicznej historii z naszego regionu.

Warto zaznaczyć, że kilka lat temu miejscowa biblioteka pozyskała pieniądze na montaż 20 drogowskazów - wskazujących dojazd do mogił w lesie jedleckim - oraz na tablicę informacyjną przy pomniku - w trzech językach - opisującą krótką historię tego miejsca.

O pamięć ofiar od lat walczą również niestrudzenie kombatanci z naszego regionu. To właśnie dzięki ich determinacji i inicjatywie - kilka lat temu odbyła się tu niezwykła uroczystość - podczas której na wspólnej modlitwie - w intencji ofiar - spotkali się katolicy i Żydzi. Podniosła uroczystość - z udziałem władz i kombatantów - miała jeden cel: godnie upamiętnić ofiary niemieckich zbrodni.

reklama

Największy głaz regionie 

Las jedlicki przyciąga też turystów potężnym, owianym legendami Kamieniem św. Jadwigi – największym głazem narzutowym w regionie. 

Kamień św. Jadwigi to prawdziwy olbrzym i król wielkopolskich pomników przyrody (oficjalnie chroniony już od 1888 roku!). Ten potężny fragment granitowej skały ma aż 22 metry obwodu i 5,5 metra wysokości, z czego spora część tkwi głęboko pod ziemią. Przyniósł go tutaj lądolód skandynawski, ale zanim nauka to wyjaśniła, ludzie wierzyli w legendy. Jedno z podań mówi, że pod głazem śpią wojownicy polegli w walce z Tatarami. Za wstawiennictwem św. Jadwigi Śląskiej ich śmierć zamieniono w sen – obudzą się, gdy chrześcijaństwo znów będzie zagrożone. Druga legenda głosi, że głaz upuściły czarty. Diabły niosły go z gór, by zburzyć rozwijający się chrześcijański Kalisz. Gdy zapiał pierwszy kogut, straciły moc i upuściły potworny ciężar prosto w jedleckie lasy.

reklama

Kamień św. Jadwigi to szósty największy głaz narzutowy w całej Polsce. W powiecie pleszewskim ma młodszego "brata" – nieco mniejszy, ale również imponujący głaz znajduje się w miejscowości Ruda (gmina Dobrzyca).

Jak dojść do Kamienia św. Jadwigi i Pomnika Poległych? 

Głaz jest łatwo dostępny i idealnie nadaje się na weekendowy spacer. Bez problemu znajdziesz go również na mapach Google. Jadąc z Gołuchowa w stronę Kalisza (droga krajowa nr 12), po około 2 kilometrach należy wypatrywać po prawej stronie białego drogowskazu. Samochód można bezpiecznie zostawić na leśnym parkingu. Do głazu prowadzi przyjemna trasa piesza (około 3 km w jedną stronę). Można tam dojść także znakowanymi szlakami turystycznymi z samego Gołuchowa (kolor żółty lub niebieski). Na Tarsie do głazu znajduje się równeiz Ponik Poległych. 

reklama

 

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo