Wrześniowe wypłaty 14. emerytury wyniosły maksymalnie 1978,49 zł brutto (równowartość minimalnego świadczenia). Pełną sumę zobaczyli jednak tylko ci emeryci i renciści, których podstawowy przelew nie przekraczał 2900 zł brutto.
Wyższe świadczenia oznaczały pomniejszenie czternastki zgodnie z zasadą „złotówka za złotówkę”, natomiast progiem odcinającym prawo do jakiejkolwiek dopłaty była kwota 4828,49 zł brutto.
Kiedy pojawi się obowiązek zwrotu pieniędzy?
Początek października to moment, w którym ZUS wysyła do świadczeniobiorców oficjalne decyzje. Każdy senior ma dokładnie 30 dni od momentu doręczenia pisma na ewentualne złożenie odwołania.
Najważniejszy zapis w korespondencji dotyczy tzw. świadczenia nienależnie pobranego. Jeśli w toku weryfikacji okaże się, że na dzień 31 sierpnia świadczeniobiorca nie miał formalnego prawa do emerytury lub renty, wypłacona czternastka będzie musiała zostać zwrócona organowi rentowemu.
Kto powinien mieć się na baczności?
Grupą szczególnie narażoną na konieczność oddania pieniędzy są osoby na wcześniejszych emeryturach oraz rentach, które jednocześnie dorabiają:
- przekroczenie I progu (6463,20 zł brutto / 70% przeciętnego wynagrodzenia): skutkuje zmniejszeniem wypłacanego świadczenia podstawowego.
- przekroczenie II progu (12 003,10 zł brutto / 130% przeciętnego wynagrodzenia): powoduje całkowite zawieszenie prawa do emerytury lub renty.
Zawieszenie prawa do świadczenia na koniec sierpnia automatycznie kasuje prawo do 14. emerytury. Jeżeli przelew zdążył już trafić na konto, Zakład wyda decyzję nakazującą zwrot pełnej sumy.
Mimo że dla większości seniorów list z ZUS-u będzie jedynie formalnym potwierdzeniem prawidłowości przelewu, osoby dorabiające do wcześniejszych świadczeń powinny wnikliwie przeanalizować treść pisma i sprawdzić swoje roczne limity przychodów.
Komentarze (0)