Niezwykła historia Pleszewa. Przed wojną zjeżdżały tu tłumy z całego regionu. Tak wyglądało wielkie święto [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Niezwykła historia Pleszewa. Przed wojną zjeżdżały tu tłumy z całego regionu. Tak wyglądało wielkie święto [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: MR w Pleszewie | Opis: Wystawa Przemysłowo-Rolnicza w Pleszewie przyciągała do miasta niewyobrażalne tłumy (na zdjęciu pawilon restauracyjny na wystawie w 1912roku)
Zobacz
galerię
17
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
HistoriaLatem 1938 roku Pleszew zmienił się nie do poznania. Wszystko z powodu Wystawy Przemysłowo-Rolniczej, która przyciągnęła do miasta niewyobrażalne tłumy. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta wielka, radosna manifestacja lokalnej przedsiębiorczości będzie ostatnią w historii miasta. Rok później wybuchła wojna.
reklama
reklama

W 1858 roku w granicach ówczesnego powiatu pleszewskiego istniało ponad 560 zakładów rzemieślniczych na 60 tysięcy mieszkańców.

- Najwięcej było zakładów szewskich (263) i krawców (103). Po 1871 roku przemysł i handel w Pleszewie wkroczył na drogę nowoczesnej walki ekonomicznej, która została przez zaborców narzucona, a którą to podjęto z dobrym i przede wszystkim efektywnym skutkiem. Były one jedną z dróg do odrodzenia wolnej ojczyzny poprzez siłę gospodarczą, a co za tym idzie silne i zwarte społeczeństwo, potrafiące wspólnie działać i organizować, a w efekcie końcowym walczyć o swoją narodowość, polskość, o ojczyznę - czytamy w tekście Witolda Hajdasza opublikowanym na stronie Muzeum Regionalnego w Pleszewie. 

Ta wystawa miała przyćmić wszystkie dotychczasowe

reklama

„Wszystko dla wystawy” - tak w sierpniu 1938 roku lokalna prasa opisywała gorączkowe przygotowania do otwarcia wielkiego święta rzemiosła i rolnictwa. Tradycja pleszewskich wystaw sięgała jeszcze 1862 roku, jednak ta z 1938 miała przyćmić wszystkie dotychczasowe. 

- Terenami wystawowymi pleszewskich wystaw przemysłowo - rolniczych w XIX i XX wieku były dwa miejsca. Pierwszym był teren dzisiejszego parku miejskiego z terenami przyległymi, obecnie są to tereny straży pożarnej, urzędu skarbowego, częściowo Spomaszu. Drugim punktem były okolice ulicy Lenartowickiej i Chockiej (obecnie Kilińskiego ), naprzeciw domu parafialnego. Oczywiście należy tu podkreślić, iż oprócz punktów centralnych wystaw organizowano całą masę imprez towarzyszących, które faktycznie absorbowały wszelkie miejsca i instytucje do tego predystynowane w całym powiecie pleszewskim - wyliczał Witold Hajdasz.  

reklama

Mieszkańcy i władze zrobili wszystko, by oczarować gości: odświeżono elewacje budynków, zmodernizowano płytę rynku, a wokół ratusza pojawiły się widowiskowe kwietniki. 

Tłumy, korowód i orkiestra wojskowa

Uroczystości rozpoczęły się w niedzielę, 14 sierpnia 1938 roku. Jak relacjonował ówczesny dziennik „Orędownik”, od wczesnego rana do Pleszewa zjeżdżały setki samochodów, autobusów i wozów z całego regionu. Choć poranek był pochmurny, w południe nad miastem wyjrzało słońce.

Po uroczystej mszy w kościele farnym, ulicami miasta przeszedł imponujący korowód. Przed trybuną honorową na rynku przedefilowali pleszewscy strażacy z OSP. W paradnym powozie zaprzężonym w cztery rasowe konie jechał król kurkowy w asyście rycerzy. Swoją obecność głośno zaznaczyły też lokalne cechy rzemieślnicze: piekarze, rzeźnicy, wędliniarze, kowale, ślusarze, siodlarze oraz fryzjerzy.

reklama

Marszowi przez szczelnie wypełniony rynek towarzyszyły donośne dźwięki orkiestry wojskowej. Po defiladzie oficjalnego otwarcia na terenie wystawowym dokonali burmistrz Pleszewa - Stanisław Jaworski oraz przedstawiciel wojewody poznańskiego - dr Rozciszewski, który uroczyście przeciął wstęgę.

Padł rekord frekwencji

Skala wydarzenia przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Tylko pierwszego dnia przez bramy wejściowe przeszło 12 tysięcy zwiedzających. Drugiego dnia, mimo załamania pogody i rzęsistego deszczu, na wystawie pojawiło się kolejne 10 tysięcy osób. Przez cały tydzień Pleszew tętnił życiem. Imprezie towarzyszyły tradycyjne dożynki, widowiskowe pokazy końskie i motocyklowe, a także występy artystyczne dzieci oraz ogólnokrajowe zjazdy chórów, restauratorów i piekarzy.

Wydarzenie zyskało rangę państwową. Wśród gości znaleźli się m.in. wojewoda poznański - Artur Maruszewski oraz pochodzący z Pleszewa wojewoda wileński - Ludwik Bociański. Szacuje się, że w ciągu tygodnia wystawę odwiedziło łącznie około 60 tysięcy osób - liczba astronomiczna, biorąc pod uwagę ówczesną wielkość miasta. 

Hymn i fajerwerki na pożegnanie

Wielkie święto dobiegło końca 21 sierpnia 1938 roku. Po pożegnalnym przemówieniu burmistrza Jaworskiego, starosta jarociński oficjalnie zamknął targi. Wojskowa orkiestra odegrała Mazurka Dąbrowskiego, a nocne niebo nad Pleszewem rozświetlił spektakularny pokaz sztucznych ogni.

Nikt z obecnych na rynku nie przypuszczał, że tamten radosny wieczór był symbolicznym końcem pewnej epoki. Zaledwie rok później napaść Niemiec na Polskę i wybuch II wojny światowej na zawsze przerwał tę piękną, wieloletnią tradycję pleszewskiego rzemiosła.

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo