Słynne piosenki z West Side Story, niezapomniane tematy z "Ojca Chrzesntego", jazzowe brzmienia amerykańskich przebojów, rywalizowały z pełnymi blasku i humoru czardaszami oraz polkami Johanna Strausa. Nie brakowało także szlagierów z ulubionych wiedeńskich operetek. Publiczość była zachwycona. Prawie 3-godzinny koncert zakończył się brawami na stojąco. Szerzej w "Życiu Pleszewa".
(wan)