Wojciech Jagielski, dziennikarz, pisarz i korespondent wojenny był gościem grudniowego „Saloniku kulturalnego” w Bibliotece Publicznej w Pleszewie. Gość pleszewskiej książnicy największą sławę zdobył jako reporter relacjonujący kilkadziesiąt konfliktów wojennych w różnych miejscach świata, zwłaszcza w Afryce i Azji Środkowej. Swoje relacje przez ponad 20 lat publikował „Gazecie Wyborczej”. Wojciech Jagielski opowiadał o początkach swojej kariery reporterskiej. – Moja droga do Afryki wiodła przez Kaukaz. To był kierunek, którym mnie zainteresowano, dostałem polecenie służbowe, żebym zajął się Kaukazem, i okazał się on strzałem w „10”, bo gdybym chciał pisać o Afryce, to nie dostałbym nigdy oferty z „Gazety Wyborczej”, bo Adama Michnika ona w ogóle nie interesowała. Natomiast interesowało go absolutnie wszystko, co na początku lat 90-tych działo się w Związku Radzieckim, (...) i byle korespondencja z Azerbejdżanu czy Kazachstanu lądowała na czołówkach gazety – mówił dziennikarz. Pytania od słuchaczy dotyczyły m.in.: moralnej strony pracy korespondenta wojennego, książek autora czy roli pasji i zaangażowania w tę profesję. - Kapuściński powiedział, że życie bez pasji jest zwyczajnym przemijaniem. Tak nie musi być, ale to ona daje wartość dodatkową - stwierdził Wojciech Jagielski. Więcej o wizycie reportera w Bibliotece Publicznej we wtorek w "Życiu Pleszewa". (hm)
Pleszew. Spotkanie z reporterem
Opublikowano:
Autor: Hubert Moscipan
Przeczytaj również:
Kultura
Polecane artykuły:
wróć na stronę główną
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
e-mail
hasło
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ