Przełamanie LKS Gołuchów. Trzy punkty po emocjonującym meczu [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

Przełamanie LKS Gołuchów. Trzy punkty po emocjonującym meczu [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Piotr Hain
Zobacz
galerię
40
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportLKS Gołuchów po raz ostatni strzelił trzy gole w IV lidze dokładnie pół roku temu, na zwycięstwo na własnym boisku czekał niewiele krócej. Właśnie nastąpiło przełamanie.
reklama

Pierwsza połowa meczu z Wartą Międzychód była w wykonaniu LKS-u Gołuchów wręcz koncertowa. Gospodarze przywitali gości wysokim pressingiem , wypracowując sobie kilka dogodnych okazji na objęcie prowadzenia. Niewiele pomylili się Karol Latusek i Mikołaj Wyborny. Świetne zawody rozgrywał bramkarz ekipy z Międzychodu – Filip Juszkiewicz, broniąc m.in. dwa silne uderzenia Piotra Dolaty, czy też wychodząc zwycięsko z konfrontacji sam na sam z Pawłem Kuszem. W końcu jednak padł gol. Akcję Marcina Wandzla sfinalizował Piotr Dolata.

Po zmianie stron gracze z Międzychodu ruszyli do odrabiania strat, ale nadziali się na kontratak, pięknie wykończony przez Remigiusza Pastuchę. Wynik 2:0 utrzymał się tylko przez pięć minut, bo Denis Maćkowiak precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego zdobył kontaktową bramkę. LKS odpowiedział wyborną akcją Piotra Dolaty. Filip Juszkiewicz powstrzymał , co prawda, jego szarżę, ale skutecznie poprawił Dawid Głowacki.

reklama

Wydawało się, że zespół z Gołuchowa ma mecz pod kontrolą, gdy oto świetnym strzałem z dystansu popisał się Patryk Bierka. 3:2 i emocje do końca. Defensywa LKS-u jednak nie pękła, a przy odrobinie szczęścia mogło się zakończyć wynikiem 4:2. Tsyliuryk Spartak stanął oko w oko z bramkarzem gości, ale tę rywalizację przegrał. Nie przegrał za to LKS, inkasując bezcenne trzy punkty.

- Myślę, że pierwsza połowa była najlepsza w wykonaniu LKS-u Gołuchów, odkąd jestem tutaj trenerem. W drugiej niepotrzebnie wkradło się dużo nerwowości. Uważałem, że jeżeli strzelimy drugą bramkę, to ten mecz zamkniemy. Jeden błąd w defensywie, niepotrzebny rzut wolny, dobry strzał przeciwnika i zrobiła się duża nerwowość. Strzeliliśmy na 3:1, myślałem, że teraz definitywnie zamknęliśmy ten mecz, ale brak doskoku i strzał życia zawodnika Warty kosztowały nas utratę drugiego gola. Ciężko coś powiedzieć, bo my tych sytuacji mieliśmy mnóstwo. Mecz powinniśmy zamknąć jeszcze w pierwszej połowie, ale cały czas mamy ten problem ze skutecznością. Strzeliliśmy jednak trzy bramki, odblokował się Dolata, odblokował się Pastucha. To dla nas bardzo ważne, bo brakowało nam tych bramek. Graliśmy nieźle , czy to Kobylnicą, czy z Mieszkiem Gniezno tutaj, ale brakowało nam tej liczby z przodu. Dzisiaj straciliśmy dwie bramki, ale strzeliliśmy o tą jedną bramkę więcej i to jest najważniejsze w piłce nożnej. Fajnie, że wygraliśmy, musimy na tej energii iść dalej i punktować – powiedział Michał Gościniak, trener LKS-u Gołuchów.

reklama

LKS GOŁUCHÓW – WARTA MIĘDZYCHÓW 3:2 (1:0)

SKŁAD

LKS Gołuchów: Michał Stefaniak, Mikołaj Wyborny (70’ Tsyliuryk Spartak), Marcin Wandzel, Filip Morkowski, Łukasz Śmiatacz, Filip Banasiak (80’ Kacper Czajka), Patryk Kieliba, Karol Latusek, Remigiusz Pastucha (62’ Paweł Stempień), Paweł Kusz (62’ Dawid Głowacki), Piotr Dolata (82’ Miguel Alejandro Abonia Vélez Ż)

BRAMKI

1:0 – Piotr Dolata (35’)

2:0 – Remigiusz Pastucha (55’)

2:1 – Denis Maćkowiak (60’ z wolnego)

3:1 – Dawid Głowacki (71’)

3:2 – Patryk Bierka (87’)

reklama
reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo