Co dalej z basenem odkrytym w Pleszewie? "Dokumentacyjnie jesteśmy przygotowani" - mówi burmistrz

Opublikowano:
Autor:

Co dalej z basenem odkrytym w Pleszewie? "Dokumentacyjnie jesteśmy przygotowani" - mówi burmistrz - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
57
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościPrzez dekady był symbolem letniego wypoczynku i zabawy dla całych pokoleń Pleszewian. Dziś niszczeje. Zewnętrzny basen zlokalizowany na terenie kompleksu sportowego przy Plantach od kilku lat świeci pustkami z powodu fatalnego stanu technicznego. Miasto chce ratować obiekt. Dokumentacja jest gotowa, ale cały czas brakuje funduszy.
reklama
reklama

Historia basenu odkrytego w Pleszewie to piękna karta lokalnego patriotyzmu. Wszystko zaczęło się w maju 1955 roku od pierwszego zebrania Społecznego Komitetu Budowy i Odbudowy Obiektów Sportowych. Cel był jasny: dać mieszkańcom upragnione kąpielisko.

W czynie społecznym

Budowa ruszyła na dawnym terenie jednostki wojskowej. Choć brakowało funduszy, Pleszewianie wykazali się ogromną kreatywnością. Pieniądze na inwestycję zbierano m.in. organizując zabawy karnawałowe, pokazowe zawody jeździeckie, sprzedaż „cegiełek”, a nawet akcje strzelania z wiatrówki o nagrody. Członkowie komitetu, na czele z Kazimierzem Jenerowiczem i Edmundem Sikorskim, pracowali bezpłatnie w ramach tzw. czynów społecznych.

Ostatecznie, dzięki wsparciu m.in. z Totalizatora Sportowego kosztem ponad 2,7 mln ówczesnych złotych, wybudowano basen o powierzchni 1000 mkw. oraz brodzik. Uroczyste otwarcie nastąpiło 24 lipca 1960 roku. Do księgi pamiątkowej wpisano wówczas życzenie, by obiekt był „miejscem uciechy i zabawy dla najmłodszych, miejscem wypoczynku, zdobywania tężyzny i sprawności fizycznej przez społeczeństwo miasta Pleszewa i okolicy”. I przez blisko 60 lat dokładnie tak było. 

reklama

Zły stan techniczny

Niestety, czas okazał się nieubłagany. Zły stan techniczny zmusił władze do zamknięcia kąpieliska. Od tamtej pory temat jego powrotu regularnie elektryzuje mieszkańców. Początkowo wizja była imponująca - w Pleszewie miał powstać nowoczesny, potężny kompleks basenów zewnętrznych z masą atrakcji.

Brutalna rzeczywistość zweryfikowała jednak te plany podczas przetargów. Pierwszy unieważniono, bo nie zgłosił się żaden wykonawca. Drugi przyniósł szok cenowy - miasto zamierzało wydać na inwestycję około 8 milionów złotych, tymczasem najtańsza oferta opiewała na zawrotną kwotę 23,4 mln zł. 

Projekt skrojony na miarę 

W ubiegłym roku nastąpił przełom. Władze samorządowe wspólnie z radnymi wypracowały bardziej racjonalny, skrojony na lokalne możliwości projekt modernizacji obiektu.

reklama

Nowa odsłona kąpieliska będzie miała wymiar bardzo rekreacyjny. Pojawi się wodny plac zabaw dla dzieci, będą zjeżdżalnie, a także tory do pływania dla umiejących pływać. Będzie też piaskownica, kontenery sanitarne i zupełnie nowa strefa wejściowa. Przebudowie ulegnie niecka po „dużym” basenie znajdującym się na terenie kompleksu sportowo-leśnego.

Całkowitą wartość inwestycji oszacowano na kilkanaście milionów złotych. Kluczem do sukcesu miały być fundusze zewnętrzne. Zgodnie z tym planem, pierwsze ekipy budowlane miały wejść na teren basenu w 2026 roku.

Niestety, i ten scenariusz stanął pod znakiem zapytania. Podczas ostatnich obrad sesji rady miejskiej na jakim etapie jest budowa basenu dopytywała pleszewska radna - Elżbieta Hyla. 

- Dokumentacyjnie jesteśmy przygotowani. Aplikowaliśmy do urzędu marszałkowskiego, niestety nie otrzymaliśmy środków. Chcemy wystąpić o indywidualną interpretację prawną - czy jeżeli inwestorem byłoby miasto to czy będzie możliwe odpisanie podatku VAT. Z uwagi na to, że doświadczenie ostanich lat wskazuje, że bardzo często projekty, które nie uzyskały dofinansowania, a przeszły ocenę formalną - a my taką przeszliśmy - po przetargach otrzymują dofinansowanie. Boimy się, że kiedy basen byłby realizowany przez spółkę, to w sytuacji pojawienia się środków finansowych z rewitalizacji lub innych, już byśmy nie mogli ich dostać z uwagi na to, że jest inny podmiot realizujący. Tak samo było z basenem zamkniętym. W pierwszej edycji tego programu nie dostaliśmy dofinansowania, dopiero później po przetargach było to zrealizowane - odpowiedział burmistrz Pleszewa, Arkadiusz Ptak. 

reklama

Co to oznacza dla przyszłości kultowego obiektu? Miasto nie zamierza rezygnować z inwestycji, czas realizacji jednak się wydłuży. Do tematu będziemy wracać. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo