Reklama

Co dalej z budową sali sportowej przy szkole? [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

 Co dalej z budową sali sportowej przy szkole? [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Co dalej z budową sali sportowej przy szkole w Tursku? To pytanie zadają sobie mieszkańcy, społeczność szkolna i miejscowi radni. Ci ostatni stoczyli w tej sprawie bój.

Jak bumerang wraca budowa sali sportowej przy szkole w Tursku. Przez dłuższy czas - o czym wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach - toczyła się tam batalia - co jest ważniejsze - remont sali wiejskiej czy postawienie obiektu sportowego przy podstawówce? Póki co - gmina pozyskała kasę na przebudowę tej pierwszej. Prace idą opornie, ale inwestycja zmierza ku końcowi. Co do budowy sali sportowej, stanęło na tym, że podjęto uchwałę intencyjną zobowiązującą wójta do realizacji zadania jeszcze w tej kadencji. Ta powoli dobiega końca. I pojawiło się pytanie. Co dalej? 

Co z tą uchwałą? 

Kilka tygodni temu Klub Radnych Niezależnych wnioskował, aby projekt uchwały dotyczący budowy sali sportowej przy szkole w Tursku znalazł się w programie czerwcowej sesji. - Obowiązkiem przewodniczącego, zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, jest wprowadzenie tego do porządku obrad na najbliższej sesji, nie widzę tego – oświadczył Tomasz Karoń i dopytywał o powody.  Z odpowiedzią pospieszył Tomasz Pawlak.

– Czekałem na opinię radcy prawnego – oświadczył szef rady w Gołuchowie.

Co z niej wynika?

– Projekt nie odpowiada obowiązującym przepisom i został zredagowany w sposób, który nie kwalifikuje go do wprowadzenia pod obrady sesji – oświadczył szef rady.

Dodał, że uchwały organów gminy dotyczące zobowiązań finansowych powinny wskazywać źródła, z których zobowiązania te zostaną pokryte.

- Projektodawcy wskazali w paragrafie drugim - jako źródło finansowania - środki zewnętrzne, nie mniej nie istnieją programy, które w 100% sfinansują inwestycję – mówił Tomasz Pawlak. 

A analiza skutków finansowych – jak przekonywał - jest niezbędnym elementem projektu uchwały i jego uzasadnienia.  

Chcą sesji nadzwyczajnej

Tomasz Karoń ustępować nie zamierzał. 

– Szczególnie jako radni z okręgu szkolnego Turska próbowaliśmy wprowadzić pod dyskusję i obrady szacownej rady - kwestie wspomnianej inwestycji. Mieszkańcy oczekują jasnego stanowiska – przekonywał.

Dlatego, jak tłumaczył, biorąc pod uwagę mijający czas oraz fakt, że ta kwestia mimo ich starań nadal nie trafiła pod obrady - zgłosił formalny wniosek.

- Na wniosek mój oraz Tomasza Ciesielskiego - Klub Radnych Niezależnych zwraca się z pierwszym w historii wnioskiem o zwołanie sesji nadzwyczajnej – oświadczył Tomasz Karoń.

Członkowie klubu uważają, że pozostawianie kwestii budowy sali jedynie w sferze ogólnych intencji jest niepoważnym traktowaniem mieszkańców.

– Uchwała intencyjna nigdy nie została uchylona, a więc ma charakter obowiązujący i podlega wykonaniu. (…) Planując nowe inwestycje nie można planować ich grupowania w miejscowościach zamieszkałych przez znaczną ilość mieszkańców kosztem małych miejscowości. Każdy mieszkaniec gminy ma takie same prawa – przekonują radni.

Są możliwości?

Jako źródło finansowania budowy obiektu sportowego Niezależni wskazują m.in. środki zewnętrzne.

– Odbyły się już dwie edycję Programu Inwestycji Strategicznych (…) nawet wówczas wójt nie umieścił budowy sali przy szkole na liście zgłoszonych inwestycji. (…) Fundusze europejskie przewidziane dla Polski na lata 2021-2027 wynoszą 76 mld euro. (…) Ponadto w ramach Krajowego Planu Odbudowy nasz kraj ma otrzymać ponad 150 mld zł – wyliczają Niezależni.

I przekonują, że podjęcie uchwały w sprawie budowy sali przy szkole jest zasadne i wręcz konieczne. Szef rady najpierw nie widział potrzeby zwoływania sesji nadzwyczajnej. Po kilku dniach zdanie zmienił i obrady zwołał. Ale na początku zaznaczył ponownie, że projekt uchwały nie spełnia kryteriów prawnych wymaganych do poddania go pod głosowanie.

– Źródła finansowania są wskazane ogólnikowo i bez rozbicia na lata do realizacji. (…) Ponadto projekt wykracza poza kompetencje rady - naruszając kompetencje organu wykonawczego - czyli wójta – oświadczył Tomasz Pawlak.

Przekonując przy tym, że radni nie mają  prawa decydować o formach działania wójta zwłaszcza co do sposobu załatwiania konkretnych spraw.

– Uważam, że wniosek o podjęcie uchwały powinien zostać pozostawiony bez rozpatrzenia – oznajmił Pawlak.

Takiego obrotu sprawy nie omieszkał skomentować Tomasz Karoń.

– O tym - czy uchwała jest zgodna prawem decyduje wojewoda, a nie radca prawny - ocenił.

I przypomniał, że w ciągu minionej kadencji temat sali był kilkukrotnie zgłaszany w interpelacjach, w propozycjach budżetowych, a ostatnio podjęta została próba wprowadzenia tego punktu do porządku sesji. 

- Nie może być mowy o wskazaniu przesunięć w budżecie, bo takiego budżetu nie ma. Budżet 2023 na ten moment nie istnieje. (…) Uważam, że ta uchwała, która była intencyjna, powinna być głosowana przed innymi, jeśli pan tego nie zrobi popełni pan błąd – apelował Tomasz Karoń.

Szef rady nie ustąpił i nie poddał wniosku pod głosowanie. 

Co ważniejsze?

Do dyskusji dołączył się sołtys Turska, Czesław Szymoniak.

– Wspólnie z rodzicami i mieszkańcami prowadziliśmy bój o wybudowanie sali. (…) Dziękuję ówczesnej radzie, która po wysłuchaniu moich argumentów, przyjęła uchwałę. (…) Nie żebym się chełpił – oświadczył.

Ale, jak tłumaczył, chciał przypomnieć historię powstania pomysłu budowy sali sportowej.

- Gdzie wówczas był radny, który nas reprezentuje w radzie, a który był przeciwny budowie sali przy szkole. Oczywiście cieszę się, że temat sali jest, ale to, co się dzisiaj dzieje, to jest szczyt hipokryzji – uznał Czesław Szymoniak.

Przekonywał, że po podjęciu w 2018 roku uchwały intencyjnej był czas na jej realizację. Tak się nie stało.

- Niektórzy przy ostatecznym głosowaniu o budowie sali wiejskiej w Tursku byli przekonani, że głosują za salą sportową  – uznał Czesław Szymoniak kierując swoje słowa  do Tomasza Karonia.

Ten nie pozostał mu dłużny.

– Jestem największym manipulatorem na świecie i potrafię doprowadzić do tego, że 15 radnych nie wie nad czym głosuje – ironizował. 

I dodał.

- Pomysł na salę wiejską przeszedł, bo to były pieniądze na rewitalizację, a nie jej budowę. Nie można było ich przeznaczyć na rewitalizację sali, której nie ma. (…) Co do tego - czy to było potrzebne? Mieszkańcy wyrazili zdanie podczas zebrania sołeckiego i większością podjęli taką, a nie inną decyzję – przypomniał.

Na co zareagował Szymoniak.

– Jeżeli chodzi o świadomość radnych, to potrzeba było 8, a nie 15. (…) Proszę o udowodnienie takiej sytuacji, że większością - mieszkańcy Turska - opowiedzieli się za budową sali wiejskiej kosztem - wielofunkcyjnej – oznajmił.

Karoń skwitował krótko.

- Nie powiedziałem, że zebranie sołeckie podjęło decyzję, aby nie budować sali sportowej przy szkole. Mówiłem o tym, że sala wiejska potrzebuje rewitalizacji. I za tym opowiedziało się sołectwo. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy