Reklama

Co się stanie w pleszewskim szpitalu w poniedziałek – 7 czerwca?

Opublikowano: 6 czerwca 2021 12:00
Autor: Farida Leśniewska

Co się stanie w pleszewskim szpitalu w poniedziałek – 7 czerwca?  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dwugodzinny strajk – zapowiedziały na poniedziałek 7 czerwca - pielęgniarki i położne. To ma być na razie ostrzeżenie.

Reklama

Pielęgniarki nie kryją żalu. Po proteście w Warszawie – gdzie pojechały 12 maja – liczyły na - jak to mówią – zrozumienie. Jak tłumaczyła nam Bogusława Konrady, szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych z Pleszewa – właśnie w stolicy, czyli tam gdzie powstaje prawo - chciały głośno i wyraźnie zaprotestować przeciwko ignorowaniu przez rządzących sprawy tak istotnej, jak ochrona zdrowia w Polsce i problemy pielęgniarek i położnych.

Niestety spotkał je zawód. 13 maja po proteście w Warszawie odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

- Na posiedzenie dołączyli minister zdrowia Adam Niedzielski i wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Ministrowie wykazali się zaskakującym nierozumieniem sytuacji pielęgniarek i położonych. W swoich wystąpieniach, że oczekują od związku rezygnacji dotychczas zgłoszonych postulatów i stanowisk związanych z poprawą warunków płacy i pracy pielęgniarek i położnych – mówi Bogusława Konrady, szefowa związku zawodowego pielęgniarek i położnych z Pleszewa. 

Eskalacja konfliktu 

Wywołało to dezaprobatę i oburzenie strony związkowej.

– 17 maja w siedzibie Ministerstwa Zdrowia na wniosek OZZPiP odbyło się spotkanie delegacji władz związku z ministrem zdrowia. Zarząd stwierdził, że prowadzenie dialogu z Ministrem Zdrowia było nieefektywne. Ministerstwo zdrowia nie uwzględnia głosu pracowników medycznych – tłumaczy Bogusława Konrady.

Jej zdaniem może to doprowadzić do eskalacji konfliktu społecznego, niewydolności systemu.

– Ustawa o sposobie najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych ma charakter dyskryminujący wobec pracowników medycznych i niemedycznych , polaryzujący, konfliktogenny oraz sformułowany w oparciu o nieprecyzyjne ograniczające realną optykę wskaźniki – uważa szefowa związku.

Stąd zapowiedź strajku ostrzegawczego zaplanowanego na poniedziałek 7 czerwca od 10.00 do 12.00 w którym pleszewskie pielęgniarki będą uczestniczyć. 

– Uczestnicy strajku przebywać będą w sali konferencyjnej . Postępowanie jest uzgodnione z pracodawcą, który popiera nasze postulaty, niestety nie ma możliwości spełnienia niektórych z nich. Strajk przeprowadzony zostanie bez narażania zdrowia i życia pacjentów – mówi nam Bogusława Konrady.  

Zła sytuacja kadrowa 

O co walczą pielęgniarki i położne? 

- O godną płacę po wartościowaniu płacy a nie po uważaniu, zwiększenie obsady pielęgniarek i położnych w szpitalach , gdyż profesjonalne pielęgnowanie wpływa na proces leczenia pacjenta – tłumaczy szefowa związku.

I dodaje, że deficyty kadrowe pogłębiają się, co uwidoczniła jeszcze bardziej pandemia. Tymczasem jak podkreśla nasze społeczeństwo się starzeje.

– Rośnie zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze, pielęgnacyjne, rehabilitacyjne i lecznicze – podkreśla.

CZYTAJ TAKŻE: Szpital w Pleszewie zwiększa liczbę rekonstrukcji piersi u pacjentek chorych na nowotwór 

Sprzeciw

To nie koniec, bo są i inne powody, dla których biały personel pojawiły się w Warszawie na proteście. 

– Chcemy być godnie traktowani za naszą pracę, za wiedzę, doświadczenie zawodowe, odpowiedzialność, decyzyjność, warunki środowiska pracy, ilość i jakość pracy a nie po uważaniu ministra – mówi przewodnicząca związku.

Pielęgniarki podnoszą jeszcze jeden argument, tłumacząc, że resort zdrowia zrównuje osoby z wykształceniem medycznym od których wymagane są odrębne kwalifikacje medyczne potrzebne podczas udzielania świadczeń zdrowotnych z osobami, które takich wymogów nie muszą spełniać. 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 12 dni temu | ocena +0 / -1

    Pacjent

    Byłam już w nie jednym szpitalu, gdzie mogłam przyjżeć się pracy pielęgniarek. I to co zaobserwowałam wyrobiło moje zdanie. Panie pielęgniarki za swoją pracę mają o wile za dużo płacone. Decydując się na ten zawód wiedziały co będą musiały wykonywać. W innych zawodach też są wykształceni ludzie a nie analfabeci. Jak się nie podoba to do prywaciaża za 2000 co dzień 8 godzin + sobota. Wtedy będzie super

    • 12 dni temu | ocena +1 / -0

      Tomek

      Akurat w prywatnych szpitalach pielęgniarki sprawują się doskonale, mają znacznie lepsze warunki pracy i płacy. Zobacz szpital we Wrocławiu np. tam jak Ci długopis chociażby upadnie to pielęgniarka biegiem na guzik przy łóżku reaguje. Sam pracuję w biurze w budżetówce po 8h dziennie, jak mam być szczery to moja praca nie jest tak istotna jak pielęgniarki nawet w 10%, a zarabiam najniższą krajową. Patrząc na to to nie dziwię się, że są wkurzone skoro zarabiają niewiele więcej ode mnie i mi podobnych.

  • 15 dni temu | ocena +0 / -2

    omijać z daleka

    najgorszy szpital w kraju, umieralnia a nie lecznica! porażka totalna ludzie umierają, nie ma badań, diagnostyki, podaje się leki na chybił trafił.... RIP

  • 15 dni temu | ocena +2 / -2

    Pacjent

    Patrząc na wewnętrzny to strajkują już chyba od dłuższego czasu