"Głos wolności, dumy i miłości". Chór "Lutnia" z Pleszewa świętuje 130-lecie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

"Głos wolności, dumy i miłości". Chór "Lutnia" z Pleszewa świętuje 130-lecie [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
180
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościŚwięto muzyki, historii i międzypokoleniowej wspólnoty - tak w skrócie można podsumować jubileusz 130-lecia Koła Śpiewackiego „Lutnia” im. Józefa Szpunta w Pleszewie. W wypełnionej po brzegi auli I Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica odbył się wyjątkowy koncert jubileuszowy, który spiął klamrą ponad wiek tradycji, opowieści o walkach z germanizacją, wspaniałych dyrygentach oraz miłości, która rodziła się pomiędzy chóralnymi pulpitami.
reklama
reklama

 

Trudno dziś wyobrazić sobie świat z 1896 roku – pozbawiony radia czy internetu, a jednak pełen głębokiego pragnienia bycia razem i budowania wspólnoty. Wszystko zaczęło się w czasach twardego zaboru pruskiego, gdy polskie słowo było wykorzeniane z urzędów, a za naukę ojczystego języka groziły surowe kary.

Szalony plan

To właśnie wtedy dwóch pleszewskich społeczników - aptekarz Stanisław Suchocki (dziadek późniejszej premier) oraz dr Teodor Kubacki - powzięło odważny, niemal szalony plan.

Postanowili założyć męski chór, oficjalnie tworzony dla rozrywki, a nieoficjalnie - by polska pieśń stała się bronią w walce z germanizacją. Mimo podejrzliwości władz i konieczności przetłumaczenia statutu na język niemiecki, 44 śmiałków stworzyło zespół, w którym każda próba była niczym małe powstanie narodowe.

reklama

- Historia tego chóru to nie są zimne cyfry, to potężne emocje. To opowieść o wolności, o wielkich spotkaniach z historią i wreszcie o miłości. Tej do ojczyzny, tej do muzyki i tej najzwyklejszej ludzkiej, która rodziła się na próbach - opowiadała Irena Kuczyńska, która przybliżyła zebranych historię Koła Śpiewackiego "Lutnia". 

Na początku 1910 roku do panów dołączyły panie, tworząc chór mieszany. Zespół przetrwał zaborców i w 1918 roku witał niepodległość, by w okresie międzywojennym stać się żywym świadkiem historii - to śpiewacy z Pleszewa witali potężnym brzmieniem gen. Józefa Hallera podczas jego wizyty w mieście we wrześniu 1927 roku. Po mrocznych latach II wojny światowej „Lutnia” odrodziła się z popiołów.

Legenda Józefa Szpunta i mecenat „Spomaszu”

reklama

W historii zespołu kluczową postacią pozostaje Józef Szpunt, który objął batutę 1 lipca 1936 roku i prowadził chór przez 70 lat - co stanowi fenomen na skalę światową. To on wychował pokolenia śpiewaków, a w latach 70., na potrzeby słynnego „Banku Miast”, skomponował muzykę do utworu „Pleszew to nasze miasto”, będącego nieoficjalnym hymnem Pleszewa.

Zespół do dziś przyjmuje go za swojego patrona, a od 2011 roku jego imię nosi jedna z ulic na pleszewskim osiedlu. 

- Mówisz Lutnia, myślisz Józef Szpunt. Kiedy 1 lipca lipca 1936 roku ten genialny dyrygent wziął do ręki batutę, nikt nie przypuszczał, że stworzy historię, która zszokuje muzyczny świat - podkreślała Irena Kuczyńska. 

Druga połowa XX wieku przyniosła udział w spektakularnych wydarzeniach - od występów na Centralnych Dożynkach w Marszewie w 1988 roku przed gen. Wojciechem Jaruzelskim, po oprawę muzyczną historycznej wizyty papieża Jana Pawła II w Kaliszu w czerwcu 1997 roku.

reklama

Ważnym filarem trwałości zespołu okazał się mecenat biznesu. Od lat 60. XX wieku nieprzerwanym wsparciem i opiekunem chóru jest Pleszewska Fabryka Maszyn Spożywczych „Spomasz” SA. Inicjatywę Tadeusza Raka kontynuuje dziś prezes zarządu Liliana Rak-Urbaniak.

Chór rodzin śpiewających

„Lutnia” to przede wszystkim ludzie i relacje. Na przestrzeni lat próby i wyjazdy zaowocowały zawarciem ponad 20 małżeństw. Zamiłowanie do śpiewu przechodziło z rodziców na dzieci i wnuki. Unikalnym w skali kraju przykładem jest rodzina Politowiczów, której przedstawiciele zasilają szeregi „Lutni” nieprzerwanie od dwudziestolecia międzywojennego aż po dziś.

Obecnie chór wkracza w kolejne lata pod czujnym okiem dyrygentki Wioletty Kuchty, która przejęła pałeczkę po Bogumile Janiak.

Bogaty repertuar i muzyczne wzruszenia

Podczas jubileuszowego wieczoru chórzyści przy akompaniamencie pianistki Katarzyny Rutkowskiej zaprezentowali szeroki przekrój umiejętności. W pierwszej części zabrzmiały klasyczne opracowania patrona zespołu, Józefa Szpunta w tym m.in. „Ten piękny świat” oraz „Śpiewaczy krąg” (na melodię Amazing Grace do słów Kazimierza Woźniaka).

W programie znalazła się również poruszająca pieśń-modlitwa „Santa Maria” z repertuaru Mireille Mathieu (kompozycja Christiana Bruhna), a na finał publiczność usłyszała słynnego walca „Usta milczą, dusza śpiewa” z operetki "Wesoła wdówka" . 

Jubileusz stał się okazją do wręczenia prestiżowych odznaczeń państwowych i związkowych. Odznaką Honorową „Za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego”, którą wręczyła radna sejmiku województwa wielkopolskiego Marzena Wodzińska wyróżnieni zostali: Barbara Karczowska, Ludomiła Borowicz, Bolesława Kaseja oraz Eugeniusz Politowicz. 

Z kolei Odznaki Honorowe Południowowielkopolskiego Związku Chórów i Orkiestr wręczyli wiceprezes Andrzej Sobański oraz dyrektor artystyczny Karol Maciaszczyk.  Złotą Odznakę Honorową (III stopnia) otrzymała druhna Maria Dąbała. Natomiast Brązową Odznaką Honorową (I stopnia) wyróżnieni zostali: Janina Łukaszewicz, Mariola Jakubowska, Zdzisława Stępniak, Dorota Uciechowska, Elżbieta Zawadzka oraz druh Marcin Staniszewski. 

 

Podziękowania i życzenia

Ważną częścią jubileuszu były podziękowania dla osób, które na co dzień budują sukces zespołu. Prezes "Lutni" Elżbieta Kwiecińska skierowała słowa wdzięczności do dyrygentki Wioletty Kuchty, podziwiając jej cierpliwość i hart ducha w szlifowaniu trudnego repertuaru. Podziękowała także akompaniatorce Katarzynie Rutkowskiej, prowadzącej koncert Małgorzacie Kubiak oraz osobom dbającym o chóralne zaplecze: kronikarce Małgorzacie Politowicz i bibliotekarce Danucie Żęgocie. Szczególnym i wzruszającym momentem było wyróżnienie seniorek chóru: Bogumiły Janiak, Janiny Grudziak, Urszuli Nowaczyk oraz Anny Wujs. 

Wyrazy uznania trafiły również do dyrektor I LO, Lilli Deleszkiewicz, za udostępnienie gościnnej auli.

 - Dziękuję również wam, moje koleżanki i koledzy za to, że jesteście. Dziękuję za każdy akord i godziny spędzone na próbach. Dziękuję za wspólną pasję i niesamowitą atmosferę, którą tworzycie. Dziękuję za ogromną pracę, jaką włożyliście, aby przygotować ten koncert. 130 lat Lutni i to kawał czasu, ale wśród was nie brakuje osób z ogromnym dorobkiem w naszym zespole - podkreślała Elżbieta Kwiecińska. 

Słowa podziekowania skierowała również do sponsorów na czele z mecenasem - firmą Spomasz. 

Uroczystość stała się też okazją do złożenia powinszowań przez przybyłych gości. Okolicznościowe grawertony i życzenia przekazali przedstawiciele samorządu miasta i powiatu - w tym wiceburmistrz Andrzej Jędruszek oraz przewodniczący rady powiatu Mirosław Kuberka, reprezentanci województwa wielkopolskiego, dyrekcja fabryki „Spomasz” i  zaprzyjaźnieni z chórem przedstawiciele regionalnych instytucji kultury, delegacje sąsiednich zespołów śpiewaczych oraz wierni słuchacze i mieszkańcy Pleszewa.

 -  Z okazji wyjątkowego jubileuszu 130 - lecia istnienia Koła Śpiewackiego w Pleszewie  - jednego z najstarszych chórów w Polsce pragniemy przekazać serdeczne gratulacje oraz wyrazy najwyższego uznania dla całej społeczności. Taki jubileusz to nie tylko potwierdzenie długiej tradycji i bogatego dorobku, ale także okazja do wspomnień, podsumowań i wdzięczności wobec wszystkich, którzy przez lata tworzyli i rozwijali zespół oraz jego bogactwo repertuaru. "Lutnia" odgrywa wyjątkową rolę w kulturalnym życiu i promocji miasta i gminy Pleszew - mówił Andrzej Jędruszek. 

Wspólne świętowanie zakończono koncertem Orkiestry Dętej z Chocza pod dyrekcją kapelmistrza Karola Maciaszczyka. 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo