Reklama

Na ul. Konopnickiej w Choczu wylano już asfalt. Co z wjazdami? [ZDJĘCIA]

Opublikowano:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Remont ul. Konopnickiej w Choczu zbliża się ku końcowi. Co z uskokami przy dwóch wjazdach?

Remont ul. Konopnickiej w Choczu wzbudza wiele negatywnych emocji. Powód? Mieszkańcy dwóch nieruchomości – zlokalizowanych w tym rejonie - od kilku miesięcy niepokoją się dużym uskokiem, jaki powstał pomiędzy ich działkami a na nowo wykorytowaną drogą. 

Jak to wygląda w praktyce? Otóż w przypadku jednej posesji – przy Konopnickiej w Choczu -  różnica pomiędzy drogą a działką wynosi ok. 0,3 m, a drugiej - 0,4 m. Uniemożliwia to rodzinom wykorzystywanie istniejących od lat w rejonie – zjazdów. Chocznie obawiali się też, że tak będzie wyglądał końcowy efekt remontu. Dlatego zaalarmowali o swoich uwagach władze gminy. Zwrócili się również do nadzoru budowlanego z zapytaniem, czy ich działki zostały pominięte w projekcie. Zarówno samorząd, jak i nadzór informowali, że droga wykonywana jest zgodnie z projektem budowalnym. 

Była kontrola

Do sprawy wrócono na sierpniowej sesji. Przewodnicząca rady - Anna Kruk-Wróblewska – złożyła bowiem stosowną interpelację do burmistrza z prośbą o zmianę projektu drogi w zakresie wysokości jej usytuowania. Z odpowiedzią - i na pytania rodzin, i na interpelację radnej - pośpieszyła sekretarz gminy Chocz, Magdalena Marciniak.

- Niweleta nowej jezdni zaprojektowana jest na wysokości starej nawierzchni z płyt betonowych w taki sposób, by zapewnić minimalny, jednostajny, spadek. Problematyczne zjazdy, o których mowa w piśmie, w stanie przed przebudową były znacząco zawyżone i nie były na co dzień użytkowane, o czym mogą świadczyć zdjęcia przedstawiające drogę przed przebudową oraz fakt, że do każdej z tych posesji są inne zjazdy użytkowane na co dzień – wyjaśniała stanowisko gminy - Magdalena Marciniak.

I dodawała.

- Po przebudowie te zjazdy również będą mogły być wykorzystywane przez mieszkańców bez problemu.

Urzędniczka poinformował też, że pomiary wysokości krawężnika na wysokości zjazdów, wykonane na budowie 28 czerwca, potwierdziły zgodność przebudowy z projektem.

- Co również potwierdzała kontrola, która sprawdzała tę inwestycję – precyzowała sekretarz. 

Czekają na odpowiedź

Co na to zainteresowane sprawą rodziny? Mówią, że sami nie byli świadkami spotkań w trakcie, których sprawdzano posesje. Podkreślają też, że wjazdy na 30-letnie już posesje były wcześniej przez nich wykorzystywane.

- Gmina nie może tak podchodzić do mieszkańców. Są istniejące zjazdy, to powinny zostać zachowane. Nieważne czy są używane codziennie, czy raz w roku. Były zrobione, ponieważ były potrzebne - mówi nam jeden z mężczyzn.

Dodaje, że jest rozczarowany kontaktem z gminą.

- Urząd gminy nie chce z nami rozmawiać, a odpowiedzi, które otrzymujemy - po długim czasie oczekiwania - są śmieszne – ocenia.

Dlatego swoją sprawę zgłosili do starostwa. Ale i stamtąd dostali pismo informujące, że przebudowa jest wykonywana zgodnie z projektem. Czekają jeszcze na odpowiedź z Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Poznaniu, gdzie wysłali własne obliczenia dotyczące wysokości nowej jezdni i krawężników, dokonane na podstawie dokumentacji otrzymanej od nadzoru powiatowego. Mówią, że nie wykluczają, że skierują swoją sprawę na drogę sądową. Tymczasem pod koniec minionego tygodnia na ul. Konopnickiej rozpoczęto przygotowania do utworzenia nowego asfaltu. I wylano już jego wierzchnią warstwę. Różnica pomiędzy dwoma posesjami a drogą pozostała niezmienna od czasu jej wykorytowania.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy