Siedem interwencji i niemal 50 zaangażowanych strażaków - to bilans minionej nocy w powiecie pleszewskim. Przechodzący nad regionem front przyniósł gwałtowne zjawiska atmosferyczne, z którymi ratownicy walczyli do samego rana.
Jak przekazuje asp. Mateusz Grabarek z pleszewskiej komendy, działania strażaków polegały głównie na udrażnianiu szlaków komunikacyjnych z powalonych drzew m.in. w Kowalewie oraz na trasie Grodzisko - Zawidowice i odpompowywaniu wody z podtopionych obiektów, w tym z firmy w Kościelnej Wsi.
- Odnotowano łącznie siedem zdarzeń - mówi Mateusz Grabarek.
Nocne działania w warunkach ograniczonej widoczności i przy ulewnym deszczu wymagały od strażaków pełnego skupienia. Usuwanie powalonych konarów często wiązało się z koniecznością użycia specjalistycznego sprzętu i czasowym wstrzymaniem ruchu na lokalnych drogach.
Służby apelują
Synoptycy już wcześniej ostrzegali przed możliwością wystąpienia lokalnych nawałnic, jednak ich gwałtowność w nocy i tak zaskoczyła wielu mieszkańców. Służby przypominają o konieczności zabezpieczenia wolno stojących przedmiotów na balkonach i podwórkach oraz o unikaniu parkowania pojazdów pod dużymi drzewami podczas burz.
Komentarze (0)