System kaucyjny działa w Polsce od października 2025 roku. Jego cel jest prosty: mamy zbierać i przetwarzać jak najwięcej odpadów, by spełnić unijne normy (obecnie to 77 proc. wszystkich wprowadzonych na rynek opakowań).
Choć przepisy obowiązują już ponad rok, część firm i sklepów wciąż nie przystąpiła do systemu. Z początkiem 2027 roku taka zwłoka przestanie się jakkolwiek opłacać.
15 zł za kilogram zamiast 3 zł
Jeśli firma wprowadza na rynek napoje w jednorazowych butelkach plastikowych (do 3 litrów) lub metalowych puszkach (do 1 litra), musi osiągnąć wspomniany próg 77 proc. zbiórki. Gdy nie ma jej w systemie kaucyjnym i nie wykaże odpowiedniego poziomu recyklingu, płaci tzw. karną opłatę produktową w potrójnej wysokości.
W 2026 roku podstawowa stawka wynosi 1 zł za kilogram, więc kara to 3 zł za każdy brakujący kilogram plastiku lub aluminium. Jednak zgodnie z rozporządzeniem resortu klimatu, od 1 stycznia 2027 roku stawka bazowa wzrośnie pięciokrotnie - do 5 zł. Po przemnożeniu przez trzy daje to aż 15 zł za kilogram.
W praktyce uderzy to bardzo mocno w budżety firm. Jeśli średniej wielkości producent wypuści na rynek 100 tysięcy standardowych butelek PET (ważących łącznie 2,5 tony), musi zebrać z rynku 1925 kg plastiku. W 2026 roku za brak zbiórki zapłaci niecałe 5,8 tys. zł kary. Od 1 stycznia 2027 roku identyczne zaniedbanie będzie go kosztować już blisko 29 tys. zł.
O czym muszą pamiętać klienci i sklepy?
Dla zwykłych klientów zasady na razie się nie zmieniają. Przy kasie do ceny napoju wciąż doliczane jest 50 groszy za jednorazową butelkę plastikową lub metalową puszkę oraz 1 zł za butelkę szklaną wielokrotnego użytku. Aby odzyskać te pieniądze w sklepie lub recyklomacie, nie trzeba mieć paragonu – wystarczy oddać niezgniecione opakowanie z czytelnym kodem kreskowym i znakiem kaucji.
Dla zwykłych klientów najważniejsza informacja jest taka, że sama kwota kaucji płaconej przy kasie nie rośnie (nadal jest to 50 gr za plastik/puszkę i 1 zł za szkło wielorazowe). Podwyżka z 3 zł do 15 zł dotyczy wyłącznie kar dla firm i sklepów, które nie przystąpiły do systemu.
Warto jednak pamiętać, że do automatów i punktów zbiórki nie wrzucimy wszystkiego. Z systemu wyłączono kartony po sokach, jednorazowe szkło oraz opakowania po mleku, jogurtach i kefirach (zrezygnowano z nich ze względów sanitarnych).
Obowiązek przyjmowania opakowań mają wszystkie sklepy powyżej 200 m², a mniejsze placówki dołączają dobrowolnie – choć jeśli mały sklep sprzedaje napoje w szklanych butelkach zwrotnych i odmówi klientowi wypłaty kaucji, może dostać od inspektoratu ochrony środowiska nawet pół miliona złotych kary.
Komentarze (0)