Radna zaapelowała do posłów. Chodzi o dwukadencyjność wójtów i burmistrzów

Opublikowano:
Autor:

Radna zaapelowała do posłów. Chodzi o dwukadencyjność wójtów i burmistrzów - Zdjęcie główne
Autor: Damian Cieślak | Opis: Czas pokaże, czy posłowie wsłuchają się w apel płynący z Pleszewa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościCzy burmistrzowie i wójtowie będą mogli ponownie ubiegać się o urząd po dwóch kadencjach? Podczas uroczystości otwarcia Centralnej Stacji Wodociągowej w Pleszewie radna Elżbieta Hyla zaapelowała do parlamentarzystów o zniesienie ograniczenia. Posłowie różnych ugrupowań przedstawili swoje stanowiska. Ewentualna zmiana przepisów może mieć duże znaczenie dla kilku samorządów w powiecie pleszewskim.
reklama
reklama

Radna zaapelowała do parlamentarzystów. Chodzi o dwukadencyjność

Dobiegała końca oficjalna część uroczystości związanych z otwarciem nowej Centralnej Stacji Wodociągowej w Pleszewie, gdy przed mównicą stanęła radna Elżbieta Hyla. Jak podkreślała nie planowała wystąpienia, ale liczna obecność parlamentarzystów skłoniła ją do wyjścia na scenę. Przewodnicząca Osiedla nr 5 „Jordanowskie” zaapelowała do posłów o zniesienie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. 

reklama

- Widząc tylu przedstawicieli różnych opcji politycznych postanowiłam zabrać głos. Mamy burmistrza, któremu zawdzięczamy wiele ciekawych inwestycji, ważnych dla naszego życia, zdrowia i bezpieczeństwa. Stąd mam ogromny apel do państwa w imieniu nie tylko radnych, ale również mieszkańców - o zmianę ustawy dotyczącej dwukadencyjności. Macie państwo jeszcze troszkę czasu, aby zmienić tę niesprawiedliwą ustawę, która moim zdaniem jest też niezgodna z konstytucją. Ponieważ konstytucja daje możliwość wyboru, decydowania każdemu mieszkańcowi, a w tym momencie taką możliwość nam zabraliście - mówiła.

Po sejmowych korytarzach krąży plotka...

Postanowiliśmy sprawdzić jak posłowie ustosunkowują się do apelu pleszewskiej radnej. Dwukadencyjność została wprowadzona ustawą na początku 2018 roku. Przepisy te uchwalił parlament, w którym większość miało Prawo i Sprawiedliwość.

reklama

- Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, aby zapobiec stagnacji i rutynie w zarządzaniu gminą lub miastem. Dzisiaj wielu włodarzy, w tym związanych z obecnym obozem władzy, uważa, że jest to dobre rozwiązanie. Z tego co wiem w koalicji rządzącej nie ma woli politycznej, aby przeprowadzić zmiany. Przecież oni mają większość w Sejmie i Senacie - mówi poseł Jan Mosiński. 

Gdy ponad 8 lat temu wprowadzano zmiany, będące wówczas w opozycji Koalicja Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Lewica były przeciwne dwukadencyjności. To właśnie te partie wspólnie z rozbitą na dwie formacje Polską 2050 tworzą obecnie koalicję rządzącą. Mimo że władzę sprawują od blisko trzech lat na razie ograniczeń nie zniosły. Dlaczego? 

reklama

- Plotka, która krąży po korytarzach sejmowych mówi że Donald Tusk jest zainteresowany wyłącznie dużymi miastami takimi jak Warszawa, Poznań czy Wrocław, a tam mieliśmy do czynienia z „urywaniem się” po latach Platformie prezydentów tych miast. Aby ich zdyscyplinować dwukadencyjność zostanie. Dla Tuska takie miasta jak Pleszew nie są niestety priorytetem, co widać choćby w decyzjach o inwestycjach rządowych na terenie tego miasta, których, niestety, w przeciwieństwie do rządu PiS, brakuje - przedstawia swoją teorię Jan Dziedziczak, kolejny poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Mieszkańcy wiedzą najlepiej

Zupełnie inne zdanie w tej kwestii ma Alicja Łuczak z Koalicji Obywatelskiej. 

- Premier wypowiedział się jasno: KO jest zdecydowanie za, ja osobiście również jestem za zniesieniem dwukadencyjności. Uważam, że mieszkańcy wiedzą najlepiej, kto powinien zarządzać samorządem. Natomiast pod znakiem zapytania jest oczywiście stanowisko opozycji, a kluczowy jest podpis prezydenta, którego jak wiadomo okrzyknięto mianem „Wetomatu”.

„Zacznijmy od siebie” - mówi posłanka 

Ciekawe spojrzenie na sprawę ma Barbara Oliwiecka, reprezentująca Unię Centrum. 

- Chcę pogratulować radnej Elżbiecie Hyli odwagi i podziękować za to wystąpienie. To był bardzo ważny głos w dyskusji, bo dwukadencyjność w samorządach wzbudza ogromne emocje i ja te emocje doskonale rozumiem. Ponieważ sytuacja samorządów jest bardzo różna. Inaczej wygląda to w Pleszewie, gdzie burmistrz Arkadiusz Ptak potrafi łączyć ludzi z różnych środowisk i ponad politycznymi podziałami budować współpracę na rzecz mieszkańców. Ale są też gminy, w których przez lata powstał zamknięty układ. Samorząd został zabetonowany, brakuje transparentności, a realna zmiana władzy staje się niezwykle trudna. Dlatego kwestia dwukadencyjności nie jest ani prosta, ani oczywista. W każdym środowisku politycznym wśród parlamentarzystów jak i samorządowców znajdziemy zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników. Bardzo wiele zależy od własnych doświadczeń i od tego, jak funkcjonuje konkretny samorząd - mówi.

Zdaniem posłanki, Prawo i Sprawiedliwość popełniło błąd wprowadzając ograniczenie bez rzeczywistej debaty, szerokich konsultacji i rozmowy z samorządowcami. Wg Barbary Oliwieckiej parlamentarzyści, mówiąc o dwukadencyjności powinni rozpocząć od siebie.

- Na naszym kongresie postawiliśmy taki postulat. Bo na jakiej podstawie poseł, który zasiada w Sejmie ósmą, dziewiątą czy dziesiątą kadencję, ma decydować, ile razy mieszkańcy mogą wybrać swojego wójta, burmistrza czy prezydenta miasta? Jeżeli politycy chcą narzucać takie ograniczenia innym, najpierw powinni zastosować je wobec siebie - podkreśla.  

Kto poprze projekt Ludowców?

Przypomnijmy, że w 2025 roku Polskie Stronnictwo Ludowe zgłosiło projekt ustawy o zniesieniu dwukadencyjności. Ludowcy uważają obowiązujące przepisy za niekonstytucyjne. Najbliższe tygodnie, a może miesiące pokażą, czy ich inicjatywa znajdzie odpowiednio wysokie poparcie w Sejmie.

Jeśli zasada ograniczająca liczbę kadencji zostanie utrzymana, będzie to oznaczało, że w powiecie pleszewskim podczas najbliższych wyborów samorządowych dojdzie do zmiany na najwyższym szczeblu w Pleszewie, Czerminie, Dobrzycy i Gizałkach. Z obecnie sprawujących władzę o kolejną, czyli w ich przypadku drugą kadencję będą mogli ubiegać się tylko Magdalena Marciniak w Choczu i Tomasz Pawlak w Gołuchowie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo