Reklama

"Niemiec bije Polaków harapem do krwi", czyli jak Niemcy gnębili dawniej Polaków w powiecie pleszewskim

Opublikowano: 16 maja 2021 06:00
Autor: archiwum ŻP / Damian Szymczak | Zdjęcie: arch. Orędownik: ilustrowany dziennik narodowy i katolicki 1938.07.02 R.68 Nr149

"Niemiec bije Polaków harapem do krwi", czyli jak Niemcy gnębili dawniej Polaków w powiecie pleszewskim - Zdjęcie główne

Takie zdjęcie zamieszczono w roku 1938 w gazecie Orędownik - przy artykule opisującym gnębienie Polaków | foto arch. Orędownik: ilustrowany dziennik narodowy i katolicki 1938.07.02 R.68 Nr149

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Historia Bicie robotników myśliwskim biczem, brutalne zwolnienie z pracy, a później wyrzucenie wraz z całym dobytkiem na bruk. Tak przedwojenna prasa przedstawiała zdarzenia, do jakich miało dojść w powiecie pleszewskim.

Reklama

O niedoli Polaków źle traktowanych przez niemieckich właścicieli majątków w powiecie pleszewskim - pisała przedwojenna prasa.

CZYTAJ TAKŻE: Historia Żydów w Pleszewie. Co po nich pozostało w mieście? [WIDEO]

Powiat pleszewski. Jak Niemcy gnębili Polaków

Jedną z historii opisała ówczesna gazeta - Orędownik.

Jak opisywano wówczas, w okresie międzywojennym właścicielem majątku w Zawidowicach był Niemiec o nazwisku Hoffeins. Jeden z przedwojennych polskich, wydawanych w Poznaniu dzienników przedstawił go jako człowieka nienawidzącego Polski i Polaków. Na początku roku 1936 miał on osobiście bić zatrudnionych u siebie polskich robotników. Smagał ich podobno harapem, czyli myśliwskim biczem. Miał ich bić do krwi za najdrobniejsze nawet wykroczenia. Następnie - bojąc się konsekwencji - płacił bitemu, by ten zachował to wszystko dla siebie i nie nadawał sprawie rozgłosu. Tak było na przykład z niejakim panem Andrzejem, który bojąc się utraty pracy sprawę przemilczał. 

Dwa i pół roku później doszło jednak do ostrego sporu między nim, a jednym z pracowników - Józefem , który w majątku przepracował trzydzieści lat. Jego Hoffeins nie bił osobiście. Kazał to zrobić swemu stangretowi - Bruzi. Ten miał smagać biczem Polaka w obecności swego szefa.

Bicie było tak intensywne, że Józef przeleżał chory dwadzieścia dni. Gdy wrócił do sił pod koniec czerwca 1938 roku, został wyrzucony ze swego mieszkania. Jego meble, w ogóle wszystkie należące do niego rzeczy, wystawiono na podwórze dworskie, gdzie stały bez żadnej osłony. 

Powiat pleszewski. Jak Niemcy gnębili Polaków

To nie koniec opisywanych spraw z tamtych lat. Niespokojnie było też w Broniszewicach, gdzie podczas niemieckiej zabawy, jeden z Niemców zaczął obrażać Polskę. To wzburzyło polskich mieszkańców wsi, którzy zniszczyli sztandar niemiecki pozostawiony na sali.

Niemcy generalnie czuli się bardzo mocni na tej wsi. Przykładem była choćby mleczarnia, całkowicie przez nich kontrolowana. Nie przyjmowali do niej Polaków, choć statut spółdzielni jednoznacznie normował, że przyjęci do niej mogą być wszyscy rolnicy zamieszkali na terenie Broniszewic. 

A za każdym razem, gdy tamtejsi Niemcy się spotkali, pozdrawiali się okrzykiem „Heil” oraz „Heil Hitler.”

arch. Orędownik: ilustrowany dziennik narodowy i katolicki 1938.07.02 R.68 Nr149 (wbc.poznan.pl)

CZYTAJ TAKŻE: Narodowy Dzień Zwycięstwa. Jak wyglądały pierwsze dni po wojnie w powiecie pleszewskim? Jak wspominają je pleszewianie?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.