Początek meczu zdecydowanie należał do LKS-u Gołuchów. Gospodarze przeprowadzili kilka składnych akcji, a jedną z nich zamienili na gola. Karol Latusek uderzył po ziemi sprzed pola karnego, całkowicie zaskakując Tomasza Figlerowicza. Z upływem czasu zaczęła się jednak zarysowywać przewaga przyjezdnych. Szymon Olejniczak, debiutujący między słupkami gołuchowskiej bramki, musiał kilkukrotnie interweniować, ale do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.
Po przerwie gracze Polonii zaatakowali ze zdwojoną energią i pod gołuchowską bramką zaczęło się kotłować. Zmierzającą do siatki piłkę kilkukrotnie blokowali miejscowi defensorzy, bez zarzutu spisywał się również Szymon Olejniczak. Kto jednak wie, jakim rezultatem zakończyłby się mecz, gdyby gospodarzom udało się wykorzystać jedną z kontr.
Regulamin rozgrywek pozwala na dokonanie aż dziewięciu zmian. Niestety, trener Dawid Kuczyński miał na ławce tylko czterech zawodników zdolnych do gry. Gołuchowianie nie wytrzymali trudów bardzo intensywnego spotkania. W efekcie ponieśli pierwszą w tym sezonie porażkę.
Do wyrównania doprowadził Mikołaj Dorna, który zupełnie nieatakowany przymierzył z około 25 metrów. Poloniści poszli za ciosem. Olejniczak sparował silne uderzenie Jakuba Zbieralskiego, ale dobitka Saby Grigalashviliego była równie mocna. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Wynik spotkania ustalił Mikołaj Budzisławski, który posłał futbolówkę pod poprzeczkę praktycznie pustej bramki.
LKS kończył mecz w osłabieniu. Kontuzji doznał Franciszek Lis, a na gołuchowskiej ławce nie było już ani jednego zmiennika.
– Pierwsza połowa całkiem fajna w naszym wykonaniu. Po przerwie rywale wyszli zdecydowanie wyżej i mocno szturmowali naszą bramkę. Próbowaliśmy swoich szans z kontrataku, mieliśmy sytuacje na 2:0, ale nie udało się ich wykorzystać. Niestety, troszeczkę urazów nam się nazbierało i ta ławka była dzisiaj bardzo okrojona. Mało nas było na tej ławce, by móc pomóc w drugiej połowie i w ostatnich 25 minutach opadliśmy z sił – ocenił Dawid Kuczyński, trener LKS-u Gołuchów.
Polonia Chodzież w trzech pierwszych meczach sezonu zanotowała remisy. W Gołuchowie odniosła pierwsze zwycięstwo, co bardzo ucieszyło jej trenera.
– Te trzy punkty przyjęliśmy z wielką radością. Musieliśmy się wykazać sporą cierpliwością, bo w trzech pierwszych kolejkach trochę zabrakło szczęścia i sporo punktów nam uciekło. Gołuchów był solidną ekipą i prowadził do przerwy. W drugiej połowie zagraliśmy wysoko. Miejscowi wyprowadzili trzy groźne kontry i gdyby je wykorzystali, wynik tego meczu mógłby być nie do odwrócenia. Ostatecznie to jednak my cieszymy się ze zwycięstwa – powiedział Dawid Jasiński, szkoleniowiec Polonii.
LKS GOŁUCHÓW – POLONIA CHODZIEŻ 1:3 (1:0)
SKŁAD
LKS Gołuchów: Szymon Olejniczak, Gabriel Baszczyński (70’ Mateusz Marciniak), Marcin Wandzel, Bartosz Wojtczak, Łukasz Śmiatacz, Jakub Sobczak (74’ Damian Spaleniak), Jakub Kieliba Ż, Karol Latusek Ż (59’ Filip Banasiak), Dawid Głowacki, Wojciech Kidoń (59’ Franciszek Lis), Piotr Dolata
BRAMKI
1:0 – Karol Latusek (13’)
1:1 – Mikołaj Dorna (68’)
1:2 – Saba Grigalashvili (74’)
1:3 – Mikołaj Budzisławski (87’)
Komentarze (0)