MECZ RŐBEN GIMBASKET – KOSZ PLESZEW
Broniący się przed spadkiem z II ligi zespół Roberta Kościuka postawił trudne warunki gry i przez sporą część pojedynku znajdował się na prowadzeniu. Przesądziła dopiero ostatnia kwarta. Dobra gra w obronie i rzutowe odblokowanie się Krzysztofa Spały (zdobył w tej odsłonie aż 11 punktów) przesądziły o dwunastej wygranej Kosza w tym sezonie.
– Jak to się mówi, wróciliśmy z dalekiej podroży, bo zaczęliśmy dosyć niemrawo. Chłopacy z Wrocławia narzucili dość mocne tempo, twardo grali w obronie, a my mieliśmy na początku problemy z opanowaniem nerwów. Po przerwie zagraliśmy na tak zwanym „cwaniaku” czyli doświadczeniem i zaczęliśmy punktować przeciwników. Krzysztof Spała uruchomił się jeśli chodzi o rzuty, czego oczekiwaliśmy od niego, no i się udało. Przede wszystkim jednak wygraliśmy dzięki obronie – powiedział Alan Urbaniak, trener Kosza.
W następną sobotę nasz zespół czeka trudny wyjazd do wicelidera z Międzychodu.
– To będzie przyjemniejszy wyjazd niż do Wrocławia, bo ciężko się gra z zespołami, które są na dole tabeli i „stawiają życie”, żeby zdobyć jakieś punkty. Spotkają się dwa doświadczone zespoły. Wygra ten, który będzie trochę lepiej trafiał – ocenił szkoleniowiec Kosza.
WYNIK MECZU RŐBEN GIMBASKET – KOSZ PLESZEW 59:64
KWARTY16:11, 15:20, 16:14, 12:19
PUNKTY
KS Kosz Pleszew: Grzegorz Małecki – 24 (2), Krzysztof Spała – 17 (1), Przemysław Galewski – 7, Krzysztof Chmielarz – 6, Mikołaj Serbakowski – 5 (1), Patryk Marek – 3, Mikołaj Spała – 2, Szymon Rosik – 0, Bartosz Perz – 0; najwięcej dla rywali: Maciej Kościuk – 23 (3), Wiktor Marcinkowski – 18 (4)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.