Kilku osób zaalarmowało nas w niedzielę (30 kwietnia) o sytuacji w Gizałkach.
Ludzi zaniepokoił fakt, że tamtejsza stacja benzynowa została - jak sami cytowali - "oblężona" przez policję.
- Jechałam obok i stacja była dosłownie oblężona przez policję, wjazdy były zamknięte. Wygląda to na coś poważnego - komentuje jedna z osób, które poinformowały nas o sprawie.
Jak dodają inni, sytuacja wydaje się nietypowa.
- Wygląda to na jakąś "grubszą" akcję. Ciekawe co się stało - dopytuje kolejna osoba.
Sprawdziliśmy sprawę.
Okazuje się, że działania policji to rutynowe czynności - związane z kibicami, którzy przejeżdżają ma mecz. Na miejscu pracują funkcjonariusze z KWP w Bydgoszczy.
- To rutynowe działania związane z legitymowaniem podczas przejazdu kibiców na mecz. Czynności wykonują policjanci z KWP w Bydgoszczy - infromuje "Życie Pleszewa" Monika Kołaska, rzecznik prasowy pleszewskiej policji.
Komentarze (0)