Reklama

Gizałki. Jaka woda płynie z kranu?

Opublikowano: 22 maja 2021 12:10
Autor:

Gizałki. Jaka woda płynie z kranu?  - Zdjęcie główne

Gizałki. Co z tą wodą?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Co z tą wodą? – pytają mieszkańcy gminy Gizałki. I zwracają uwagę na kolor wody płynącej z kranów. Wójt Robert Łoza tłumaczy, że barwa wody pozostawia wiele do życzenia, ale jest to parametr, który nie jest szkodliwy.

Reklama

Temat nie jest nowy. Mieszkańcy już wcześniej alarmowali, że woda nie zawsze wygląda tak, jak powinna. Jednak skład chemiczny wody jest prawidłowy, co potwierdzają kolejne badania.

- Praktycznie moglibyśmy nie uzdatniać wody, ale musimy wziąć pod uwagę jeden istotny element. Nasza sieć wodociągowa w większości ma już swoje lata. Występują w niej zanieczyszczenia. Mamy opracowany program czyszczenia sieci i Zakład Komunalny to wykonuje. Być może z tego powodu występuje okresowe pogorszenie jakości wody, ale nie składu chemicznego – zapewnia wójt Łoza. 

Gizałki. Co z tą wodą?

Co w takim razie z tą barwą?

- Gdybyśmy aktualny kolor odnieśli do starych przepisów to byłby on na pograniczu dopuszczalnej wartości, dlatego zamierzamy podjąć działania, które pozwolą poprawić ten stan rzeczy – mówi Robert Łoza.

Sprawa jest monitorowana, a miejscowy zakład komunalny szukał pomocy u ekspertów. Być może rozwiązaniem będzie zastosowanie klarowników, które poprawią barwę wody. To nie wszystko. Rozważana jest również przebudowa stacji uzdatniania wody.

- Aktualna była budowana do dwóch studni czwartorzędowych. Dziś mamy inną studnię i inny skład wody, dlatego stacja nie zawsze spełnia swoją rolę, aczkolwiek nie ma poważniejszych problemów, za wyjątkiem barwy – wyjaśnia wójt Gizałek. - Wspólnie doszliśmy do wniosku, że najwłaściwszym posunięciem byłoby w tej chwili zaprojektowanie i wybudowanie nowej, rezerwowej studni, która zabezpieczałaby nasze potrzeby w przypadku awarii innej studni. Jest to spory wydatek – kilkaset tysięcy złotych - ale dopiero na bazie tych dwóch studni moglibyśmy zaprojektować odpowiednią stację. Jeśli zrobimy to teraz, po wybudowaniu drugiej studni, woda znów może zmienić skład chemiczny i ponownie możemy mieć problem - tłumaczy Robert Łoza.

Wszystko skazuje na to, że samorząd będzie musiał się zmierzyć z tym wyzwaniem w kolejnych latach. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.