Zgodnie z nowymi warunkami technicznymi, deweloperzy będą musieli obowiązkowo montować solidne przegrody chroniące intymność sąsiadów. Od 20 września, w budynku mieszkalnym wielorodzinnym w przypadku wykonania więcej niż jednego balkonu na jednej płycie będzie trzeba zastosować pomiędzy tymi balkonami odpowiedną przegrodę.
Ustawodawca bardzo precyzyjnie określił ich parametry:
- Wysokość: przegroda musi mieć minimum 2,2 metra wysokości (mierząc od posadzki balkonu).
- Szerokość: dla balkonów o szerokości od 2 metrów w górę, osłona musi mieć przynajmniej 2 metry szerokości. W przypadku mniejszych balkonów musi pokrywać całą ich głębokość.
- Przepuszczalność światła: maksymalny limit wynosi 50%.
Ostatni wymóg daje architektom pole do popisu – osłony nie muszą być ponurym murem. W grę wchodzą m.in. luksfery, mleczne szkło czy specjalne tworzywa półprzezroczyste, które chronią wzrok sąsiadów, a jednocześnie nie zaciemniają całkowicie mieszkania.
Kto zyska prywatność, a kogo ominą zmiany?
Nowe prawo uderza w tzw. patodeweloperkę i ma zapobiec sytuacjom, w których mieszkańcy sąsiadujących loggii patrzą sobie prosto w okna. Resort w uzasadnieniu wprost wskazuje, że dotychczasowe rozwiązania nie zapewniały minimalnego komfortu użytkowania lokali.
Czy zmiany oznaczają rewolucję i remonty w istniejących blokach? Absolutnie nie. Prawo nie działa wstecz. Nowe wymogi obejmą tylko te inwestycje, dla których proces budowlany wystartuje po 20 września 2026 roku. Z przepisów wyłączone będą również budynki objęte ochroną konserwatorską - chyba że nowa inwestycja powstaje obok zabytku, a konserwator wyrazi zgodę na montaż nowoczesnych przegród.
Komentarze (0)