Od 1 stycznia 2027 podstawowa pensja minimalna dla osób zatrudnionych na pełen etat skoczy do poziomu 4950 zł brutto. W porównaniu z dotychczas obowiązującą kwotą 4806 zł brutto oznacza to podwyżkę o 144 zł. Dla pracownika kluczowa jest jednak realna wypłata "na rękę".
Przy standardowym rozliczeniu podatkowym przelew wyniesie dokładnie 3703,93 zł netto, czyli o 98,08 zł więcej niż dotychczas. Osoby do 26. roku życia korzystające z ulgi w PIT dostaną z kolei wyższą kwotę, pomniejszoną jedynie o składki ZUS i zdrowotne.
Więcej za godzinę
Równolegle w górę idzie najniższa stawka godzinowa, co bezpośrednio wpłynie na osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych. Nowe minimum wyniesie 32,30 zł brutto za godzinę pracy (dotychczas było to 31,40 zł brutto).
Na konto zleceniobiorcy trafi za każdą godzinę od około 24,50 zł do 26 zł netto. Ostateczna kwota zależy tu od posiadania dodatkowych tytułów do ubezpieczeń oraz ewentualnego opłacania dobrowolnej składki chorobowej.
Druga podwyżka w lipcu?
Osoby liczące na ponowny wzrost stawek w połowie roku będą zawiedzione. Przepisy jasno określają, że podwójna waloryzacja płacy minimalnej następuje wyłącznie w sytuacji, gdy prognozowana średnioroczna inflacja przekracza 5 procent. Ponieważ wskaźniki gospodarcze utrzymują się poniżej tej bariery, ustalona od stycznia stawka pozostanie bez zmian aż do końca grudnia 2027.
Końcowa wypłata na konto
Na ostateczny wymiar przelewu wpłynie również uczestnictwo w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Przy standardowej wpłacie pracownika na poziomie 2 procent, kwota netto wyniesie około 3604,93 zł. Wraz ze wzrostem najniższej krajowej w górę idzie też próg dochodowy (do 5940 zł brutto) uprawniający najmniej zarabiających do obniżenia własnej wpłaty na PPK nawet do 0,5 procent.
Dla pracodawców nowa płaca minimalna oznacza z kolei wzrost całkowitego kosztu utrzymania jednego etatu o 173,49 zł miesięcznie – z 5790,28 zł do 5963,77 zł.
Komentarze (0)