Reklama

Konsultacje w sprawie budowy Kolei Dużych Prędkości w Gołuchowie [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Konsultacje w sprawie budowy Kolei Dużej Prędkości na terenie gminy Gołuchów były bardzo emocjonalne. - Jak my mamy żyć? Jak mamy cokolwiek planować? Chcecie zabierać ludziom domy, pola, firmy - po to, żeby wybudować tory? - grzmieli mieszkańcy.

Planowana budowa sieci kolei dużych prędkości budzi emocje również w samym Gołuchowie. Okazuje się bowiem, że każdy z czterech rozpatrywanych obecnie wariantów przebiegu trasy dotyczy kilku wsi w gminie i mocno w nie ingeruje.

- W ubiegłym roku uczestniczyłem w spotkaniu w Jarocinie w sprawie budowy kolei. Wówczas przedstawiono nam osiem wariantów. Po czym negatywnie zaopiniowaliśmy wszystkie cztery warianty, które przebiegają przez naszą gminę. Niestety, po roku okazało się, że właśnie te zostały wybrane do dalszych analiz – mówił - nie kryjąc zdziwienia - wójt Gołuchowa, Marek Zdunek. 

Kolei Dużej Prędkości w Gołuchowie

Dwa z proponowanych wariantów mają przebiegać na trasie od południowej strony Kars i Czechla, między Żychlinem a Krzywosądowem, przecinając drogę Krzywosądów – Borucin. Kolejne dwa bardzo blisko Czechla. Między Kucharkami a Karsami, Krzywosądowem i Jankowem i dalej między Cieślami.

– Każdy wariant wiąże się z kolizjami z zabudowaniami. Nie unikniemy tutaj wywłaszczeń. To są trudne decyzje, jeśli chodzi o wybór wariantu – stwierdził podczas spotkania z mieszkańcami jeden z projektantów.

Ludzie za to mówili wprost, że nie chcą wybierać. Dla nich cała inwestycja związana z budową kolei dużych prędkości - to absurd.

– Te warianty dzielą ludzi. Nie dajcie się zmanipulować. Nie dajcie się podzielić, bo przegracie. Co to za wybór? Czy jednemu sąsiadowi zburzą dom, czy może drugiemu. Wyjdźcie na ulicę, wyjdźmy razem. Protestujmy, tylko razem możemy coś osiągnąć. Dla nich nie liczy się człowiek, jednostka – mówił jeden z mężczyzn, który na spotkanie w Krzywosądowie przyjechał z Opatówka.

Kolei Dużej Prędkości w Gołuchowie. „Jak mamy żyć”

Miejscowi byli tego samego zdania.

– Nie chcemy wybierać wariantu. Wszystkie są dla nas nie do przyjęcia. Nie chcemy tej kolei u nas. Jak mamy żyć? Jak mamy cokolwiek planować? Chcecie zabierać ludziom domy, pola, firmy po to, żeby wybudować tory? Nam ta kolej nie jest potrzebna. Mówimy „nie” tej inwestycji  – grzmieli ludzie.

I dopytywali dlaczego z ośmiu wariantów wybrane zostały właśnie te cztery, które przecinają gminę Gołuchów. W odpowiedzi usłyszeli, że pozostałe przebiegały przez mocno zurbanizowane tereny, a także te na których znajdują się obszary Natura 2000. Ludzie zareagowali na to gwizdami i okrzykami.

– To ślimaki mają większe prawa niż my, ludzie? Nasze domy są mniej ważne. Czy wy słyszycie co mówicie?

Kolei Dużej Prędkości w Gołuchowie. „Nie musicie się zgadzać” 

Mieszkańcy dopytywali również o kwestię badań geologicznych. Jakiś czas temu na terenie gminy pojawili się bowiem geolodzy.

– Jak to możliwe, że wy jeszcze nie wybraliście wariantu do realizacji, a oni już jeżdżą i robią odwierty? Dlaczego nikt nie informuje właścicieli o takich wizytach? To tak, jakby ktoś wszedł do pana domu, bez pana wiedzy – mówiła jedna  z mieszkanek gminy Gołuchów.

Okazuje się, że zgodnie z przepisami właściciele nie muszą wyrazić zgodny na prowadzenie badań na terenie swojej działki.

– Geolodzy prowadzą badania już teraz, ponieważ do wyboru wariantu musimy wiedzieć - jakie jest podłoże w danym miejscu. Nie muszą się państwo na to zgadzać, powinniście zostać również poinformowani o tego typu badaniach. Wszelkie odstępstwa można zgłaszać w CPK lub w BBF – radził przedstawiciel spółki. 

„Gdzie mam iść? Pod most?”

Emocji podczas spotkania nie brakowało. Warianty, które przebiegają przez gminę wiążą się bowiem z wyburzeniami i wywłaszczeniami. Sytuacja dotyczy pól, gospodarstw, firm i domów. Dopiero co wybudowanych, ale też takich, w których ludzie mieszkają od pokoleń.

– Przez środek mojego gospodarstwa prowadzicie kolej. Dookoła same pola, a wy mój dom chcecie wyburzyć. Mieszkam tam kilkadziesiąt lat. Gdzie mam iść? Chyba pod most? – pytała jedna z mieszkanek miejscowości Cieśle.

W odpowiedzi usłyszała.

– Przetrasowanie jest oczywiście możliwe, ale jak przesuniemy linie od pani domu, to spowodowujemy kolizję w Dobrej Nadziei – tłumaczył projektant.

Na co jedna z obecnych na sali kobiet zapytała wprost.

– Czy wy rozumiecie, że ta inwestycja to dla wielu ludzi będzie tragedia? Łamiecie im kręgosłupy? Chciałby pan, żeby panu zabrali dom? Chciałby pan trafić do mieszkania komunalnego? Niech pan odpowie? – mówiła domagając się reakcji.

Co na to projektanci?

- Zdajemy sobie sprawę z tego, że wywłaszczenia to ludzkie tragedie. Ale takiej inwestycji nie można zrealizować bez wywłaszczeń. Proszę zrozumieć, że nas też to obciąża – odpowiedział jeden z projektantów.

I radził, by mieszkańcy zgłaszali wszelkie uwagi.

- Formalnie albo poprzez ankietę na stronie, albo wysyłając tradycyjnego maila. W pierwszym kwartale 2023 roku zostanie wybrany wariant inwestorski. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy