Reklama

"Dla was to punkty na mapie, dla nas ludzkie tragedie". Duże emocje na spotkaniu w sprawie CPK w Pleszewie

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Transparenty, gwizdy, emocjonalne wystąpienia oraz przepychanki słowne. Tak było podczas konsultacji w sprawie CPK w Pleszewie. Budowa Kolei Dużych Prędkości wzbudza ogromne kontrowersje w naszym mieście. Na spotkanie przybyło kilkaset osób. - Dla was to punkty na mapie, dla nas ludzkie tragedie - mówili ludzie. Zdecydowane "nie" - dla każdego z czterech wariantów - precyzują władze miasta.

Plany związane z budową torów dla szybkiej kolei od dawna wzbudzają w Pleszewie ogromne emocje.

Mieszkańcy wyrażają swój zdecydowany sprzeciw wobec planowanej inwestycji. Na tym samym stanowisku stoją władze Pleszewa, które zaznaczają, że każdy z planowanych obecnie czterech wariantów - jest nie do przyjęcia. Piszemy o sprawie regularnie na naszych łamach.

CPK w Pleszewie - konsultacje

W czwartek w hali przy pleszewskiej "trójce" zorganizowano konsultacje społeczne z przedstawicielami spółek CPK i BFF - w związku z planowaną budową w przyszłości torów dla Kolei Dużych Prędkości. Frekwencja była bardzo duża - przybyło kilkaset osób, a samo spotkanie trwało ponad trzy godziny.

Do Pleszewa przyjechał ponadto aż z Mazowsza Tadeusz Szymańczak, były poseł na sejm pierwszej kadencji, a obecnie rolnik i społecznik, który - jak sam zaznaczał - od kilku lat walczy już z planowaną inwestycją. Wspierali go także przedstawiciele Błaszek, którzy również protestują przeciwko inwestycji.

CPK w Pleszewie - irytacja przy prezentacji wariantów

Spotkanie rozpoczęło się od wystąpień ze strony spółek BFF i CPK, którzy zaprezentowali m.in. na mapie wspomniane warianty.

Już na tym etapie nie zabrakło irytacji wśród mieszkańców, którzy korygowali przedstawicieli inwestora podczas prezentacji - tłumacząc, który teren należy do której gminy.

Sugestywne głosy dobiegały z sali także w momencie, kiedy na mapie prezentowano miejsca wyburzeń lub przecinania kluczowych dróg, czy działek.

Burmistrz podczas konsultacji w sprawie CPK w Pleszewie: nie widzę żadnych korzyści

Po prezentacji przedstawicieli inwestora głos oddano burmistrzowi Pleszewa, który w dosadnych słowach powiedział, że każdy z przedstawionych czterech wariantów - jest nie do zaakceptowania.

- Powiem szczerze: już dawno nie miałem takiej sytuacji, by tak szybko wyrobić sobie zdanie na dany temat. W tym przypadku żaden wariant jest nie do przyjęcia z punktu widzenia Miasta i Gminy Pleszew. To jest stanowisko radnych, moje oraz moich współpracowników, które zostało podjęte także na sesji - mówił burmistrz Arkadiusz Ptak, zyskując od razu gromkie brawa od zebranych mieszkańców.

Jak dodawał, nie jest to stanowisko "nie bo nie".

Burmistrz o CPK w Pleszewie: "Koncepcje odebrałem jako żart"

Władze Pleszewa, podobnie jak mieszkańcy, opowiadają się przeciwko inwestycji. Burmistrz Arkadiusz Ptak powiedział, że CPK nie daje miastu żadnych korzyści. Skrytykował też sposób przedstawiania rządowych planów w terenie i same rozmowy z samorządem.  

- Uważam, że kolej jest przyszłością, ale w tym przypadku nie widzę żadnych korzyści dla Miasta i Gminy Pleszew. W przypadku budowy S-11 był konsensus, dialog, a tutaj konsultacje prowadzone są "na rympał". Pierwsze państwa wizyty i koncepcje odebrałem jako żart, myślałem, że to się skończy, ale widzę, że brniecie w to dalej. Mówimy stanowcze nie dla tego przebiegu - widzimy bowiem konsekwencje daleko idące tej inwestycji - grożące nam wszystkim - mówił dosadnie burmistrz Pleszewa.

Burmistrz Pleszewa o konsultacjach CPK: "To manipulowanie"

Dosadne słowa padły także o ankietach, jakie przedstawiciele CPK przygotowali w ramach wspomnianych konsultacji.

- Sama ankieta ma w sprytny sposób nas "rozpracować". Można wybrać, która opcja jest gorsza czy lepsza. Nie ma opcji, ze wszystkie warianty są najgorsze. Tak mogą nas podzielić - mówił burmistrz.

Na koniec zadał także trzy pytania. Poprosił o podanie pięciu korzyści z szybkiej kolei dla Miasta i Gminy Pleszew, ponadto o wyliczenia: ile będzie konkretnie wyburzeń budynków oraz ile zabranych hektarów gruntu.

Przedstawiciele CPK: "Inaczej rozumiemy dialog"

W odpowiedzi przedstawiciele CPK ripostowali z kolei, że burmistrz nie prowadzi dialogu.

- Inaczej chyba rozumiemy dialog. Na ostatnim spotkaniu pan burmistrz zamknął po 15 minutach laptopa przerywając spotkanie. Chcieliśmy udzielić wszelkich wyjaśnień, ale pan burmistrz nie był zainteresowany. Na swoim profilu na FB burmistrz wprowadza też w błąd mieszkańców, mówiąc, że wyburzymy bibliotekę, Zajezdnię Kultury czy Famot - odpowiadał przedstawiciel spółki CPK.

Konkretnych korzyści i wyliczeń, o które prosił w swoim pytaniu Arkadiusz Ptak, jednak nie podano.

Jak twierdzili przedstawiciele CPK - na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, by w ogóle o takich wyliczeniach mówić.

Przedstawiciele CPK w Pleszewie: "Pracujemy cały czas nad wariantami"

Jak ponadro mówili, prowadzone konsultacje mają na celu naniesienie różnych zmian do planowanych wariantów.

- Jesteśmy tu po to, by wypracować najlepsze rozwiązanie, etap na jakim jesteśmy jest bardzo wczesny. Mogą państwo wysłać nam swoje uwagi - i nie musi to być ankieta, ale może być np. własne pismo czy e-mail - a my to będziemy dalej analizowali - odpowiadali przedstawiciele CPK.

Jak dodawano, konkretne wyliczenia znane będą dopiero przy wyborze wariantu inwestorskiego - po poznaniu wszystkich możliwych kolizji na trasie - także drogowych, sanitarnych czy energetycznych.

- Nie odpowiem teraz, jaki będzie przebieg. Może paść jednak deklaracja, że wrócimy do państwa i będziemy nad tym nadal pracować. Te konsultacje cały czas trwają - podkreślał jeden z przedstawicieli CPK.

Ta deklaracja tylko jeszcze bardziej zdenerwowała ludzi.

CPK w Pleszewie. Radna: "Te linie to chyba dziecko z przedszkola rysowało"

Głos udzielano kolejnym osobom - i każda nie zostawiała na wariantach suchej nitki.

- Nam się wydaje, że te projekty, linie, dziecko z przedszkola rysowało. Pamiętajcie: Bóg wybacza wszystko, człowiek czasami, ale natura nigdy! - komentowała m.in. w stronę przedstawicieli inwestora radna Wiesława Gil.

Podczas trwającej dyskusji, po hali zbierano jednocześnie podpisy, sprzeciwiające się inwestycji.

- Podjęliśmy na sesji nadzwyczajnej protest w tej sprawie - przypominała radna Renata Garsztka, zachęcając mieszkańców do podpisu.

Mieszkańcy Pleszewa w sprawie linii Kolei Dużej Prędkości: To absurdalne rozwiązania

Podczas spotkania kolejni mieszkańcy zabierali głos - wskazując na wiele nieracjonalnych ich zdaniem rozwiązań w różnych miejscowościach - w zależności od wariantu.

- Wyburzeń jest ogrom! To jest absurd, żeby puszczać linie środkiem przed domy - podnosiła jedna z mieszkanek.

Wiceburmistrz Pleszewa Andrzej Jędruszek wprost z kolei zaznaczał, że podczas wytyczania wariantów nie sprawdzano m.in. podstawowych spraw - choćby tego jak skomunikowane jest miasto - jako przykład podając m.in. planowane zamknięcie ul. Targowej w wariancie pierwszym.

- W ogóle nie sprawdziliście jak funkcjonuje dziś miasto. 100 lat temu - gdy wytyczano kolej - były zupełnie inne warunki niż teraz - mówił Andrzej Jędruszek.

Inny z mieszkańców wskazywał z kolei, że w przypadku jego miejscowości tory wytyczono przez zabudowę mieszkaniową, choć zaledwie 100 metrów dalej są pola. 

- Czy to jest sensowne? - pytał retorycznie.

Jak odpowiadali z kolei przedstawiciele CPK - warianty wiążą trasę na całej długości.

- Być może patrząc punktowo, ktoś może powiedzieć, że linię tę prowadził przedszkolak. Ale nas wiążą tory na całej długości, patrząc na linię szerzej już tak nie jest - odpowiadali przedstawiciele inwestora.

Kontrowersje wokół badań geologicznych w Mieście i Gminie Pleszew

Kolejny z mieszkańców wprost pytał, na jakiej podstawie na prywatnych terenach prowadzone są dziś badania geologiczne.

- Wchodzą na tereny prywatne bez pozwolenia! Jakim prawem? Ostatnio uszkodzili wodociąg, przez co mieszkańcy Kowalewa i Piekarzewa nie mieli wody - opowiadał mężczyzna.

Przedstawiciele CPK odpowiadali z kolei, że takie sytuacje nie mają mieć prawa miejsca. I żeby podobne zdarzenia zgłaszać także im.

- Badania robi na zlecenie firma, nie ma jednak prawa wejść na działkę bez zgody właściciela. Prosimy także kierować do nas takie sygnały, będziemy reagować  - odpowiadali przedstawiciele CPK.

Mieszkańcy: "Dla was to punkty na mapie, dla nas ludzkie tragedie"

Czwartkowe konsultacje w żaden sposób nie uspokoiły mieszkańców. Ludzie wprost zarzucali, że są one tylko po to by "odhaczyć" ten punkt na liście zadań do realizacji inwestycji.

- Dla was to są tylko punkty na mapie. Dla nas ludzkie tragedie - wyrzucał jeden z mieszkańców.

Ludzie nie kryli irytacji z powodu braku szczegółów.

- Nic dzisiaj się nie dowiedzieliśmy. Ile będzie wyburzeń? Ile zabiorą nam gruntów? Nic! To jaki to jest sens? - mówiła kolejna osoba.

Burmistrz zapowiada: powstaną zespoły robocze w sprawie wariantów CPK w Mieście i Gminie Pleszew

Po przedłużających się dyskusjach, głos ponownie zabrał burmistrz Arkadiusz Ptak, który zapowiedział, że powstaną cztery zespoły robocze - dla każdego z wariantów - które mają na celu zebranie wszystkich krytycznych uwag odnośnie każdej z możliwych nitek przyszłej szybkiej kolei.

- Żebyśmy nie "rozjechali się" jako gmina - proponuję powołać cztery zespoły. Będziemy punktować konkretnie wszystkie absurdy. Ustalimy jeszcze kto będzie koordynował i każdy będzie mógł wnieść swoje uwagi. Później pójdzie od nas jedna odpowiedź - pełna z załącznikami. Musimy pokazać, że każdy wariant jest niekorzystny dla gminy - podkreślał Arkadiusz Ptak.

Przedstawiciele CPK odpowiadali, ze to dobre rozwiązanie, zapewniali też, że będą przyjeżdżać tyle razy do gminy "ile będzie to konieczne".

- Jesteśmy otwarci do kolejnych spotkań, konsultacje cały czas trwają, to jest właśnie ten moment, kiedy można dokonywać zmian. Po tych spotkaniach - tu i w innych samorządach - jeszcze raz zlecimy wykonawcy, by przysiadł do tych wariantów - odpowiadali.

Mieszkańców wspomniane słowa nie uspokajały. Jak zaznaczała ponadto radna Elżbieta Hyla, niepokój budzi bowiem to, że już dużo wcześniej - dwa lata temu - ze strony CPK nie było reakcji na wysyłane uwagi.

- Pierwsze pismo wysyłaliśmy jako rada już w roku 2020, nie odnieśliście się państwo do naszych zarzutów i propozycji. Jaką mamy gwarancję, że teraz to zrobicie? - pytała pod koniec spotkania retorycznie radna...

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy