W rejonie łączącym ulice Klonową i Koźmińską w Dobrzycy mogło dojść do celowego uśmiercenia młodego zwierzęcia - twierdzi mieszkaniec miasta, który zwrócił się z prośbą do naszej redakcji o nagłośnienie sprawy.
Młody kociak wyszedł z domu w pełni sił, a wrócił w stanie krytycznym, słaniając się na nogach. Na ciele czworonoga opiekunowie zauważyli dwie symetryczne rany po obu stronach tułowia. Mimo natychmiastowej reakcji rodzinie nie udało się uratować kociaka. Charakter obrażeń, jak sugerują opiekunowie, wskazuje, że zwierzę mogło zostać postrzelone, a pocisk przeszedł na wylot.
- Kot został postrzelony z broni, a pocisk przeszedł przez jego ciało. Niestety, zwierzę nie przeżyło. Chciałabym, aby mieszkańcy okolicy dowiedzieli się o tej sytuacji. I być może ktoś, kto coś widział lub słyszał, zgłosi się i pomoże w ustaleniu sprawcy - relacjonuje w wiadomości wysłanej do naszej redakcji mieszkaniec Dobrzycy.
Ostrzeżenie dla sąsiadów i apel o pomoc
Właściciele apelują do wszystkich właścicieli zwierząt z tego rejonu o szczególną ostrożność. Rodzina szuka również osób, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności śmiertelnego poranienia kociaka, do którego miało dojść 14 sierpnia. Jeśli ktoś w rejonie ulic Klonowej i Koźmińskiej widział coś podejrzanego proszony jest o kontakt z nasza redakcją redakcja@zpleszewa.pl. lub 501 380 345.
Komentarze (0)