Łukasz Borowski do Barbórki podszedł z pokorą. Mimo doskonałego przygotowania, świetnej formy i dopracowanego auta wiedział, że – jak to w grudniu – ambitne plany walki o jak najlepszy rezultat, może mu pokrzyżować kapryśna pogoda.
Poza tym, obsada Barbórki każdego roku jest niesamowicie mocna. To tu spotykają się mistrzowie motosportu i rajdowe legendy, których obecność hipnotyzuje rzesze kibiców.
Pleszewianin udowodnił jednak, że podium nie należy się wyłącznie pewniakom. Podzielił na nim mistrzów Europy i kraju – triumfującego w Barbórce już po raz trzeci z rzędu Miko Marczyka w duecie z pilotem, Szymonem Gospodarczykiem oraz Jarosława Szeję, któremu na prawym fotelu towarzyszył brat - Marcin. Komentatorzy i kibice przecierali oczy ze zdumienia, patrząc na tegoroczną, fenomenalną jazdę Borosia, pilotowanego przez Pawła Pochronia.
Nasz kierowca już na starcie zmagań przysporzył pleszewskim fanom motosportu dużo radości. Ku lokacie na pudle niosło go zwycięstwo na pierwszym, porannym odcinku specjalnym na Autodromie Słomczyn. W kolejnych próbach za kierownicą swojej Skody Fabii RS zaprezentował się tak dobrze, by dowieźć upragnione podium do końca zmagań.
Tak właśnie spełnia się marzenia!
AVIA UNIMOT 62. Rajd Barbórka
Miko Marczyk / Szymon Gospodarczyk
Łukasz Borowski / Paweł Pochroń +11.86
Jarosław Szeja / Marcin Szeja +12.61
Jakub Matulka / Daniel Dymurski +20.10
Łukasz Byśkiniewicz / Daniel Siatkowski +24.30
Czytaj także: Fantastyczny występ zawodnika WRC Pleszew w 61. Rajdzie Barbórka. Łukasz Borowski na 8. miejscu! [ZDJĘCIA]
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.