Za międzynarodowym przedsięwzięciem stoi Roadpol (Europejska Organizacja Policji Ruchu Drogowego). To już dziewiąta w tym roku akcja tej organizacji, jednak pierwsza tak ukierunkowana na walkę z powszechnym nawykiem sięgania po smartfona podczas jazdy.
Za co możesz dostać mandat?
Wielu kierowców błędnie zakłada, że zakaz dotyczy wyłącznie prowadzenia rozmów bez zestawu głośnomówiącego. W rzeczywistości przepisy mówią o zakazie trzymania słuchawki lub mikrofonu w dłoni. Oznacza to, że każde odpisanie na wiadomość, zmiana utworu w aplikacji muzycznej, a nawet szybkie kliknięcie w nawigację trzymanego w ręku aparatu jest traktowane jako wykroczenie.
Co więcej, zatrzymanie się przed sygnalizatorem lub stanie w zatorze drogowym nie zwalnia z tego obowiązku - auto wciąż znajduje się w ruchu drogowym. Policjanci do obserwacji kierowców na skrzyżowaniach coraz częściej wykorzystują nieoznakowane radiowozy, lornetki oraz drony.
Za trzymanie telefonu w dłoni w trakcie prowadzenia pojazdu grozi w Polsce 500 zł mandatu i 12 punktów karnych. Dla osób, które mają już na swoim koncie wcześniejsze przewinienia, jedna chwila uwagi odwróconej przez powiadomienie może oznaczać natychmiastowe przekroczenie limitu i utratę prawa jazdy.
To nie koniec wzmożonych kontroli w 2026 roku
Tygodniowa akcja wymierzona w kierowców korzystających z elektroniki to tylko jeden z etapów działań Roadpolu na ten rok. W najbliższych miesiącach kierowców czekają jeszcze dwie ogólnoeuropejskie operacje:
- 16-22 listopada 2026 r. („Truck & Bus Operations”) – szczegółowe inspekcje autobusów oraz samochodów ciężarowych,
- 14-20 grudnia 2026 r. („Operation Alcohol & Drugs”) – przedświąteczna fala kontroli trzeźwości i obecności środków odurzających we krwi.
Komentarze (0)