Upały dały się we znaki. WOPR i ratownicy medyczni mieli pełne ręce pracy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Upały dały się we znaki. WOPR i ratownicy medyczni mieli pełne ręce pracy - Zdjęcie główne
Autor: archiwum WOPR Gołuchów | Opis: W weekend nad gołuchowskim zalewem nad bezpieczeństwem licznie zgromadzonych plażowiczów czuwali przedstawiciele miejscowego WOPR-u

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościGorący weekend przyciągnął tłumy nad gołuchowski zalew. Dla ratowników był to czas intensywnej pracy. Pomocy potrzebowała kobieta, która doznała drgawek podczas kąpieli. Wysokie temperatury sprawiły, że ostatnie godziny były bardzo intensywne również dla ratowników medycznych.
reklama
reklama

Akcja nad zalewem

Za nami bardzo gorący weekend. To był intensywny czas zarówno dla ratowników wodnych, jak i medycznych. Nad gołuchowskim zalewem nad bezpieczeństwem licznie zgromadzonych plażowiczów czuwali przedstawiciele miejscowego WOPR-u. Podczas dyżuru musieli podjąć interwencję wobec osoby, która potrzebowała pomocy medycznej na niestrzeżonej plaży. Kobieta, obywatelka Ukrainy, w wieku około 35 lat doznała drgawek podczas przebywania w wodzie. Poszkodowana została bezpiecznie ewakuowana do miejsca, w którym zespół ratownictwa medycznego mógł przejąć dalsze działania.

- Szczególne podziękowania kierujemy do plażowiczów, którzy nie pozostali obojętni wobec osoby potrzebującej pomocy. Wasza szybka reakcja i odpowiedzialna postawa mają ogromne znaczenie - mówi Dominik Kołaski. - Była to również pierwsza realna akcja z wykorzystaniem przyczepki do ewakuacji osób, zakupionej w ubiegłym roku. Sprzęt sprawdził się w praktyce i potwierdził, że takie inwestycje realnie zwiększają bezpieczeństwo - dodaje. 

reklama

Upał mocno dał się we znaki

Prezes WOPR Gołuchów jest nie tylko ratownikiem wodnym, ale również medycznym. Dla niego i jego kolegów z pleszewskiego szpitala ostatnie godziny były bardzo aktywne.

- Jeździmy bardzo dużo. Sam podczas 12-godzinnego dyżuru miałem 9 wyjazdów. Jest to spora liczba. Większość z naszych interwencji - omdlenia, zaburzenia świadomości - spowodowane były upałami. Pacjentami są zazwyczaj osoby starsze. W takich warunkach bardzo ważne jest, żeby każdy, ale zwłaszcza seniorzy, pili dużo wody - podkreśla.

Ratownicy apelują o zakładanie kamizelek!

reklama

Wracamy na gołuchowską plażę. Tutaj niepokój ratowników w bardzo dużym stopniu budzą osoby, które korzystają ze sprzętów pływających i nie zakładają kamielek asekuracyjnych. 

- Przypominamy o tym na każdym kroku. To bardzo ważne. Nie jesteśmy nad zalewem 24 godziny na dobię, a nie chcemy, żeby doszło do tragedii - tłumaczy Dominik Kołaski.

Większość wypoczywających ze zrozumieniem przyjmuje uwagi przekazywane przez ratowników. W miniony weekend WOPR-owcy tylko raz spotkali się z agresywnym zachowaniem ze strony osób przebywających nad zalewem.

Dzień Ratownika WOPR

reklama

Po wymagającym weekendzie, ratownicy mają okazję do świętowania. 29 czerwca przypada bowiem Dzień Ratownika WOPR. Gołuchowski oddział działa nieprzerwanie od 1976 roku i zrzesza ponad 100 członków. Nie tylko dba o bezpieczeństwo osób wypoczywających nad wodą, ale jest mocno skoncentrowany na działaniach edukacyjnych i profilaktycznych. W 2026 roku podczas 98 spotkań organizowanych w regionie przeszkolił ponad 7300 osób. Ten wynik zapewnił organizacji miejsce w prestiżowej „Złotej Ósemce” najlepszych jednostek w Polsce.

  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo