Reklama

Zamówili węgiel i go nie odbierają. „Blokują kolejkę innym” – mówią władze Pleszewa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: zdjęcie poglądowe

Zamówili węgiel i go nie odbierają. „Blokują kolejkę innym” – mówią władze Pleszewa - Zdjęcie główne

Około 625 ton węgla powinno dotrzeć do Pleszewa – w kilkunastu transportach - do 12 stycznia 2023 roku. To cześć zaległych partii surowca, które w pierwszej kolejności trafią do osób, które zamawiały go jeszcze na rok 2022. | foto zdjęcie poglądowe

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Około 625 ton węgla powinno dotrzeć do Pleszewa – w kilkunastu transportach - do 12 stycznia 2023 roku. To cześć zaległych partii surowca, które w pierwszej kolejności trafią do osób, które zamawiały go jeszcze na rok 2022. Problemy z dostępnością do rządowego węgla to jedno. Osobną sprawą jest brak odbioru wnioskowanego węgla przez samych mieszkańców. A to blokuje na dłuższy czas kolejkę dla innych…

1.495 wniosków o zakup węgla po preferowanej cenie złożyli do tej pory mieszkańcy Miasta i Gminy Pleszew.

Ile węgla potrzebują mieszkańcy w Pleszewie?

 - 1.316 jest rozpatrzonych pozytywnie, w trakcie weryfikacji jest 179. Obecnie wyliczone zapotrzebowanie to 2.025 ton, z czego 778 ton to węgiel o granulacji orzech, a 1.247 to węgiel o granulacji groszek – informuje Andrzej Jędruszek, wiceburmistrz Pleszewa.

Od 2 stycznia mieszkańcy mogą składać wnioski na nowy nabór do urzędu. Zasady są takie same jak przy pierwszym naborze.

Warto jednak przypomnieć, że węgiel w pierwszej kolejności będzie wydawany tym, którzy złożyli wnioski w naborze pierwszym – a węgla do tej pory nie otrzymali. Takich osób jest jeszcze bardzo dużo – w sumie do wydania jest jeszcze ok. 1,5 tys. ton węgla.

Problemy z dostawami węgla dla Pleszewa. Transporty wracały puste

O problemach z dostawami rządowego węgla pisaliśmy już na zpleszewa.pl jeszcze przed świętami. Zdarzały się sytuacje, gdy do Pleszewa wracały puste transporty – ponieważ węgla na stanie nie było do odbioru.

Zgodnie z najnowszymi informacjami, mniej więcej do połowy stycznia zaplanowano jednak ponowne odbiory węgla – władze Pleszewa zostały poinformowane o kolejnych dostawach.

Będą kolejne dostawy węgla do Pleszewa

W sumie do 12 stycznia ma przyjechać do nas kilkanaście transportów, które mają przywieźć ok. 625 ton dla mieszkańców (400 ton groszku oraz 225 ton orzecha). Wspomniany węgiel będzie trafiał w pierwszej kolejności do osób, które złożyły zapotrzebowanie jeszcze na mijający właśnie rok.

Władze miasta nie ukrywają, że z powodu problemów bieżącą dostępnością do węgla – "stary" węgiel nie trafi do mieszkańców, którzy złożyli zamówienia na rok 2022, wcześniej niż z końcem stycznia, a możliwe, że jeszcze dużo później...

 Wiceburmistrz dodaje bowiem, że wspomniane informacje o dostawach – są sytuacją „na dziś”. I trudno powiedzieć, czy coś w międzyczasie się nie zmieni.

- Czy będą te odbiory – tego nie wiemy, bo zdarzało się, że auta wyjechały po węgiel i wróciły puste. Mieliśmy dwa takie przypadki – wyjazdy do Konina. A koszty transportu musieliśmy ponieść my – wyjaśnia wiceburmistrz Pleszewa.

Jak dodaje, zaplanowane miejsca odbiorów węgla są różne: w większości był to do tej pory Ostrów, poza tym jednak także Konin i Koło.

Niektórzy zamówili węgiel w Pleszewie i go nie odbierają

Okazuje się jednak, że poza problemem z bieżącą dostępnością do rządowego węgla, jest też problem z… niektórymi mieszkańcami.

Chodzi o osoby, które złożyły wcześniej wnioski o zakup węgla po preferowanej cenie, jednak do tej pory – mimo, że przyszła ich kolej – nie opłaciły faktury i węgla nie odebrały. 

- Mamy kilkanaście wystawionych faktur za węgiel, który nie został odebrany. A te faktury blokują możliwość redystrybucji – dochodzi więc do sytuacji, że węgiel na placu jest, ale nie możemy do wydać np. komuś innemu. Mieszkańcy, którzy nie odbierają węgla i nie ma z nimi kontaktu – blokują go więc innym – wyjaśnia wiceburmistrz Andrzej Jędruszek. 

Jak dodaje, miasto podjęło już pewne działania z tym związane. 

- Kontaktowaliśmy się z tymi osobami. Część zadeklarowała, że odbierze faktury, z częścią jednak nie ma w ogóle kontaktu – mówi włodarz.

Jak dodają władze, zgodnie z decyzją, po upływie dwóch tygodni od wystawienia faktury – wspomniane osoby „wypadną” z kolejki – by nie blokować dostępnego węgla dla innych, którzy wciąż czekają i chcą go nabyć od razu.

Wiceburmistrz apeluje jednocześnie do mieszkańców – by do takich sytuacji nie doprowadzać. 

- Mamy apel, by ci, którzy deklarowali chęć zakupu węgla – kupowali go lub informowali o rezygnacji. Inaczej po prostu blokują następnych – mówi Andrzej Jędruszek.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy