Rywalki przejęły inicjatywę już na starcie. Niemrawy początek Enei AZS
Enea AZS Politechnika Poznań od pierwszych minut musiała mierzyć się z dużą intensywnością ze strony włoskiego Autosped BCC Castelnuovo Scrivia. Gospodynie szybko pokazały, że dysponują nie tylko dobrą kondycją, ale również wysokimi umiejętnościami technicznymi.
Poznanianki miały problemy ze znalezieniem sobie miejsca w ofensywie, a rywalki skrzętnie wykorzystywały każdą chwilę zawahania. Wynik spotkania efektowną trójką otworzyła Cornelia Fondren, dając swojej drużynie pierwszy sygnał do ataku.
Akademiczki nie potrafiły od razu odpowiedzieć na intensywność Włoszek. Te grały szybko, dobrze odnajdywały się pod koszem i z dużą łatwością dokładały kolejne punkty. Enea AZS sprawiała wrażenie nieco zagubionej, a przeciwniczki coraz pewniej poczynały sobie na parkiecie.
Kolejny udany atak zza łuku w wykonaniu Anastasii Conte pozwolił im odskoczyć już na dziesięć punktów. Poznanianki musiały szybko szukać sposobu na zatrzymanie rozpędzającego się zespołu z Włoch.
Gospodynie grały w bardzo bliskim kontakcie, nie zostawiając wicemistrzyniom Polski zbyt wiele wolnej przestrzeni. Po stronie podopiecznych trenera Wojciecha Szawarskiego brakowało też nieco pewności siebie przy wykańczaniu akcji spod obręczy, a dodatkowym utrudnieniem była przewaga Włoszek przy zbiórkach. Mimo to, Enea AZS utrzymywała bezpieczny dystans punktowy, a pierwszą odsłonę zakończyła z wynikiem 11:19. Większość tego dorobku zapewniły rzuty osobiste.
Poznanianki efektownie wróciły do gry. Włoszki nie dały się przełamać
W drugą kwartę Włoszki weszły znakomicie, rzucając dwukrotnie z dystansu i powiększając swoją przewagę do trzynastu "oczek". Trener Wojciech Szawarski chwilę po tym poprosił o przerwę, by uporządkować grę swoich zawodniczek. Poznanianki zaczęły stopniowo odrabiać straty, a ważną rolę odegrała G'mrice Davis, która dawała zespołowi dużo jakości pod własnym koszem.
Akademiczki poprawiły swoją grę i coraz skuteczniej wykorzystywały pojawiające się okazje. Przewaga rywalek zaczęła szybko topnieć, aż na tablicy wyników pojawił się rezultat 27:24 dla drużyny Castelnuovo. Chwilę później Laura Miskiniene doprowadziła do wyrównania, a Enea AZS ponownie uwierzyła, że może przejąć kontrolę nad spotkaniem.
Wydawało się, że wicemistrzynie Polski znalazły właściwy rytm, ale był to chwilowy zryw. Włoszki znów odskoczyły na kilka punktów, pokazując, że nawet w trudniejszych momentach potrafią znaleźć rozwiązanie w ofensywie. To co rzucało się jednak w oczy, to brak konsekwencji w ich grze, co pozwalało Enei AZS cały czas utrzymywać kontakt z przeciwniczkami.
Choć drużyna z Poznania nie zawsze imponowała skutecznością, a proste błędy nadal utrudniały jej przejęcie inicjatywy, nie pozwalała rywalkom na daleką ucieczkę punktową. Przed dłuższą przerwą na tablicy wyświetlał się wynik 36:31 na korzyść Autosped BCC Castelnuovo Scrivia.
Enea AZS przespała trzecią kwartę. Końcówka nie pozwoliła tego odrobić
Po zmianie stron lepiej rozpoczęły zawodniczki prowadzone przez trenera Orazia Cutugno. Efektowny start zapewniła rzutem za trzy Aliz Varga i gospodynie ponownie podkręciły tempo w ofensywie. Niestety, był to najsłabszy fragment meczu w wykonaniu Akademiczek, które miały trudności z zatrzymaniem kolejnych ataków, a do tego nie ustawiały się właściwie, zostawiając mnóstwo miejsca w bocznych sektorach - tak wpadały kolejne trójki dla drużyny z Półwyspu Apenińskiego.
W ostatniej odsłonie Enea AZS ponownie pokazała, że nie zamierza rezygnować z walki. Dużo dobrego pod koszem rywalek wnosiła G'mrice Davis, swoje w defensywie dołożyła także dynamiczna Feyonda Fitzgerald. Akademiczki zaczęły skuteczniej wykorzystywać swoje możliwości i błyskawicznie odrobiły sześć punktów. Zaczęły ewidentnie wywierać presję na rywalkach, a comeback nie był niemożliwy.
Do odrobienia wciąż pozostawała jednak znacząca strata. A gdy Enea AZS szukała sposobu na odwrócenie losów spotkania, Włoszki ponownie przypomniały o swojej największej broni. Kolejne rzuty z dystansu i z pogoni za zwycięstwem zrobiła się walka o jak najkrótszy dystans. Ostatecznie udało się doprowadzić do wyniku 73:64 dla włoskiego zespołu. Akademiczki będą miały szansę odegrać się w rewanżu na własnym parkiecie w Poznaniu.
Autosped BCC Castelnuovo Scrivia - Enea AZS Politechnika Poznań 73:64 (19:11, 17:20, 21:7, 16:26)
BCC Castlenuovo:
Anastasia Conte - (15 punktów, 5 asyst)
Cornelia Fondren - (11 punktów, 8 zbiórek, 6 asyst)
Sofia Frustaci - (9 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty)
Elizabeth Dixon - (11 punktów, 3 zbiórki)
Veronika Pysmennyk - (5 punktów, 3 zbiórki, 2 asysty)
Francesca Leonardi - (4 punkty, 1 zbiórka, 1 asysta)
Arianna Arado - (3 punkty, 1 zbiórka)
Beatrice Caloro - (3 punkty, 2 zbiórki, 2 asysty)
Marianna Zanetti - (4 punkty, 1 zbiórka, 1 asysta)
Aliz Varga - (3 punkty, 8 zbiórek, 2 asysty)
Klaudia Wnorowska - (5 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty)
Enea AZS:
Feyonda Fitzgerald - (9 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst)
G'mrace Davis - (15 punktów, 10 zbiórek)
Aleksandra Pszczolarska - (4 punkty, 4 zbiórki)
Laura Miskiniene - (15 punktów, 3 zbiórki, 1 asysta)
Anna Jakubiuk - (9 punktów, 4 zbiórki, 2 asysty)
Jovana Popović - (7 punktów, 3 zbiórki, 6 asyst)
Malina Piasecka - (2 asysty)
Dominika Puzio - (5 punktów)
Wiktoria Haegenbarth - x
Martyna Główczak - x
Źródło: sportowy-poznan.pl
Komentarze (0)